Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Awaria telewizora 90

  • Wykonawca: OT.TO
  • Wyświetleń: 327

  
   Było niezmiernie przyjemnie, kulturalnie
  Mama pichciła jakieś świąteczne danie
  Cała rodzina zgodna jak nigdy
  Gdy pojawiły się te paski na ekranie.
  
  Tata mówi: spokojnie, to się zdarza
  Z rutyną podszedł, stuknął pudło z boku
  Potem drugi raz i trzeci, i czwarty
  Lecz na wizję nie było już widoku.
  
  Po wizji wysiadła także fonia
  Tata czując, że jest całkiem kiepsko
  Zapominając o wzniosłości chwili
  Warknął: graj, bo przyłożę ci w kineskop.
  Babcia od lat zakochana w spikerze
  W tembrze głosu i wspaniałej prezencji
  Westchnęła: z ogłoszenia dziś nikt nie przyjedzie
  Więc pomódlmy się chociaż w intencji.
  
  Kuzynki jeszcze chwilę szczebiotały
  Jaki to będzie huczny Sylwester
  Lecz gdy nagle zrozumiały, to omal nie zemdlały
  Miał być serial, a w kinie nocnym western.
  Dzieci bawiły się w drugim pokoju
  Lecz wyczuły coś przyszły, porzucając klocki
  Dopełniły dramatu wyjąc przeraźliwie:
  Mikołaju, nie będzie dobranocki.
  
  A siostrzeniec o poglądach nowoczesnych
  Wycedził: dobrze wam tak, telenałogowcy
  Z tego harmidru zgasły lampki na choince
  Każdy krzyczał jak Włodzimierz Wysocki.
  Dalszych wydarzeń opisywać nie ma sensu
  Niektóre kwasy trwają do tej pory
  Lecz gdy teraz z rodziną spotykamy się w święta
  Mamy co najmniej trzy telewizory.