Tytuł: Świetna książka
- Wykonawca: OT.TO
- Wyświetleń: 446
To była świetna książka
Najlepsza, jaką czytałem
Pożyczył mi ją kumpel
Gdy wielką chandrę miałem
Za oknem szaro, padał deszcz
On mówi weź, to świetna rzecz
On mówi weź, weź, weź, weź, weź
To świetna rzecz.
W tramwaju było nudno
A do tego był tłok
Mówię sobie rzucę okiem
Może obrazki jakieś są
Niechcący czytać ją zacząłem
A potem się wciągnąłem
A potem wciągnąłem się, wciągnąłem się.
Na każdej stronie dwie pogonie
Podwodny okręt tonie
Śle w kosmos SOS
Co trzecie zdanie strzelanina
Ostre zęby rekina
Zatruty cyjankiem miecz
Szpiedzy - Norwedzy, brylantów blask
Napięcie rośnie we mnie
Cały czas, cały czas, cały czas.
To była świetna książka
Najlepsza, jaką czytałem
Wysiada przy niej Żeromski
Lalka i inne chały
Dobrze działają mi na głowę
Te nieobowiązkowe
Lektury nie, nie, nie
Nieobowiązkowe.
Na każdej stronie dwie pogonie
Podwodny okręt tonie
Śle w kosmos SOS
Co trzecie zdanie strzelanina
Ostre zęby rekina
Zatruty cyjankiem miecz
Szpiedzy - Norwedzy, brylantów blask
Napięcie rośnie we mnie
Cały czas, cały czas, cały czas.
Na każdej stronie dwie pogonie
Ktoś mnie śledzi na peronie
Za księdza przebieram się
A już w następnym akapicie
Ratuje moje życie
Seksbomba z CIA
Szpiedzy - Norwedzy, brylantów blask
Napięcie rośnie we mnie
Cały czas, cały czas, cały czas.
To była świetna książka
Najlepsza, jaką czytałem
Ale kto był tym mordercą
Niestety się nie dowiedziałem
I z ciekawości do dziś płonę
Bo ktoś wyrwał ostatnią stronę
Bo ktoś wyrwał, wyrwał z niej
Ostatnią stronę.