Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Popołudnie

  • Wykonawca: Michał Bajor
  • Wyświetleń: 381

  
   Dobry wieczór - pewnie dziwisz się kochanie
  Że mnie widzisz tu samego w takim stanie
  Co ma znaczyć ten jarzębiak
  I ten popiół na dywanie?
  Usiłuję się pogłębiać
  A w ten sposób jest najtaniej
  Nie jesteśmy przecież tacy
  Jacy w lustrze się widzimy
  Ja wyszedłem wcześniej z pracy
  I zabrakło mi rutyny
  Bo spotkało mnie zdarzenie
  (wiem, bełkoczę i seplenię)
  Bo spotkało mnie zdarzenie
  Dosyć nieprzyjemne i
  To był fatalny dzień
  Nie chcę więcej takich dni
  
  Więc wyszedłem wcześniej z biura - jak mówiłem
  Od lat wielu miałem pierwszą wolną chwilę
  Tej dzielnicy gdzie pracuję
  Prawie nie znam - zabłądziłem
  Zwykle to się denerwuję
  A to było nawet miłe
  I ulicą pierwszą z brzegu
  Szedłem w przypadkowy spacer
  Ten brak czasu tak dolega
  Chciałem chociaż raz inaczej
  Nie zdawałem sobie sprawy
  (Nie kochanie, nie chcę kawy)
  Nie zdawałem sobie sprawy
  Że to jest ryzyko i
  To był fatalny dzień
  Nie chcę więcej takich dni
  
  Tą ulicą doszedłem aż do baru
  Było pusto poza jedną ładną parą
  On coś mówił głupawego
  Niewidzialny siadłem obok
  Ona tak wpatrzona w niego
  Że już być przestała sobą
  I poczułem żal do losu
  Że jest miłość, ta prawdziwa
  Żal niemądry, że w ten sposób
  Nigdy na mnie nie patrzyłaś
  By im nie przeszkadzać, cicho
  Zamykałem baru drzwi
  To był fatalny dzień
  Nie chcę więcej takich dni
  
  To był fatalny dzień
  Tą kobietą byłaś ty