Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: To nie przypadek

  • Wykonawca: Koma
  • Wyświetleń: 368

  
   [Tymi]
  Białostockie podwórka - Koma, tam się zaczęło
  Deficyt na perspektywy i wreszcie przełom
  Jesteśmy tutaj, to nie przypadku dzieło
  Twierdzili, że ten rap musi umrzeć jak Romeo
  To nie minęło, dziś silniejszy po sukcesach
  Każdego dnia pamiętam o priorytetach
  Próbuje wygrać o lepsze życie przetarg
  Może zawiodę jak w Sydney męska sztafeta
  Los się uśmiecha, wtedy z niego korzystam
  Gram o najwyższe stawki jak w Hazardzistach
  To nie przypadek, założenie się ziszczą
  Przedwcześnie rozkłada ręce tylko pesymista
  Bym nie pomyślał, że tak się poukłada
  Że poza miasta obręb wyjdzie lokalny hałas
  Nowe nagrania, rośnie odbiorców grono
  To nie przypadek STR, 17 z Komą
  
  [Koma]
  Właśnie w tej chwili słowa do wszystkich, którzy we mnie wątpili
  Pytam was i kto to mówi jak Bruce Willis, nic przypadku czyli
  Jestem tu bo mam wyraźny powód
  Słowa, które parzą tak jak chili, prawdziwy dowód
  Mam wielkie szczęście, że nie jestem przypadkowym MC
  Przeznaczenie od zwykłego kaprysu znaczy więcej, za to ręczę
  Przecież nie da się ukryć faktu, Koma, 17, STR
  Nie jesteśmy tu z przypadku, tak po prostu jest
  Nie odwrócimy rzeczy biegu, choć byś my nie chcieli
  Musimy trzymać się tych reguł
  Hip-hop czyli życie na piątym biegu
  Odwaga większa niż chodzenie nago po śniegu
  
  Ref.: Nasz punkt widzenia
  Wszystko z czasem się zmienia
  To daje do myślenia
  Wszystko kwestia przeznaczenia x2
  
  [Mały]
  Wciąż te same problemy, ludzie życiem zmęczeni
  Ciągle wierzą w to, że uda się coś zmienić
  Nie tracą nadziei, swoim ideałom wierni
  Zdają sobie sprawę, że nic w zasięgu ręki
  Rozejrzyj się dookoła, wiele osób cierpi
  Wielu bez dachu nad głową, bez żadnych pieniędzy
  Mały po raz kolejny, rzeczywistości obraz
  Te same schematy co jakiś czas wracają do nas
  To nie przypadek, świat tak został stworzony
  Jeden zadowolony, drugi przytłoczony
  Po raz kolejny słyszysz nasze rymy
  Po raz kolejny być może cię poruszymy
  Dlaczego to robimy, co pokierowało, nie wiemy
  To nie przypadek, tak być musiało
  
  [Pih]
  Nie miałem wielu fartów, ciężko od startu
  Z nas dwóch ty jesteś dziełem przypadku
  W głowie się nie mieści (wiesz) bo nie znasz faktów
  To nie zabawa, nie pamiętasz nie było żartów
  Łatwo mi przyszło, nie byłem w kursie
  Nie dane było stanąć mi na pewnym gruncie
  Nie szedłem na oślep, po omacku jak lunatyk
  Od marzenia do marzenie, nie na raty
  Cały czas w pogoni za uciekającym horyzontem
  Burzliwe morze, szukanie tego co nazywasz lądem
  W sercu hodowałem podejrzenia, dałem im rosnąć
  Wielka niewiadoma wyszła przed wiosną
  W stronę dawnych czasów ukłon, tylko ukłon
  To było wczoraj, dziś obchodzi mnie co będzie jutro
  Nowa płyta w drodze, TPS w chuj megabajtów
  Naprawdę wierzyłeś, że to było dziełem przypadku
  
  Ref. x3