Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Ambasadorowie

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 300

  
   Jeszcze pod ręką globus - z taką mapą świata,
  Na jaką stać strategie, plany i marzenia.
  Jeszcze insygnia władzy, sobolowa szata,
  Gęsty trefiony włos i ręki gest bez drżenia.
  Jeszcze w zasięgu dłoni zegar, jeszcze wcześnie,
  Pewności siebie ruch wskazówki nie odbiera.
  Wzrok - lustro duszy - widzi wszystko nawet we śnie,
  Któremu spokój niesie Cyfra i Litera.
  
  Tyle zrobili już jak na swe młode lata,
  Ulega dziejów wosk ich nieomylnym śladom -
  To George de Selve - obiecujący dyplomata
  I Jean de Dinteville - francuski ambasador.
  
  Dyskretny przepych - tylko echem dostojeństwa,
  Turecki dywan, włoska lutnia - znak obycia.
  W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa,
  W postawach - wielkość - osiągnięta już za życia.
  Ciężka kotara obu wspiera tym co kryje.
  Patrzą przed siebie śmiało, pewni swoich racji,
  Wszak dyplomacja włada wszystkim dziś - co żyje,
  A oni - kwiat szesnastowiecznej dyplomacji!
  
  Nie wiedzą, co to ból, co dżuma, albo katar.
  Zachciankom wielkich - świat uczyni zwsze zadość!
  To George de Selve - obiecujący dyplomata
  I Jean de Dinteville - francuski ambasador.
  
  Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
  I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze...
  Za krucyfiksem błądzi mimowolnie ręka
  Strzałka zegara iść zaczyna coraz prędzej!
  Straszliwy kształt przed nimi zjawia się w pół kroku
  i niszczy spokoj - czy artysta się wygłupia?
  Nie, to nie żart! Na kształt ten trzeba spojrzeć z boku!
  Żeby zobaczyć jasno, że to czaszka trupia!
  
  Byli - i nie ma ich, ach - cóż za wielka strata!
  Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom?
  Ach! George de Selve! Obiecujący dyplomata...
  Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador...