Tytuł: Ballada autotematyczna
- Wykonawca: Jacek Kaczmarski
- Wyświetleń: 256
Wybacz, odrywam cię od zajęć
Na głowie samą siebie masz,
Krótko mnie znasz. Jak ci się zdaje
Co dziś wyraża moją twarz?
Bezduszne oczy mam człowieka
Nadmiernie kochanego - wiem.
A wszystko - co mnie jeszcze czeka -
Ty nieodmiennie nazwiesz snem,
Kiedy się śmieją z przedszkolaka
Czy o ten mi chodziło śmiech?
Wciąż jeszcze chodzę na czworakach,
A tu na każdym kroku grzech.
Ci po "Obławie" biją brawa,
Jakby nie w nich bił z luf ten błysk.
A, gdy akt abdykacji składam,
Klaszczą do taktu krzycząc - bis!
Ktoś rękę po koncercie poda
I powie błyszcząc wprost z zachwytu -
Podoba mi się "Synagoga",
Choć jestem antysemitą.
A tu się życie kłębi w tobie
I widzę - lubisz ze mną grać.
Albo rozmyślać o sposobie
Jak tu na własnych nogach stać.
Wiesz, tak mi szczerze kiedyś radził
Ktoś, kto kieliszka ujrzał dno
(I mówiąc ręką usta gładził
Bo słów tych dźwięk zachwycał go),
- Pieniądz sprawdzianem jest roboty,
A struna bardzo krótko drga!
Nie daj poderwać się do lotu,
Kiedy bażantów odstrzał trwa!