Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Ballada o zasranym pomniku

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 318

  
   W jakimś dużym mieście tysięcznymi dłońmi
  Postawiono wielki i wspaniały pomnik.
  Z wyciągniętą ręką, w kroku nieprzerwanym,
  Stanął wielki człowiek z metalu odlany.
  Jego twarz i gesty reprezentowały
  Głoszone za życia szczytne ideały.
  Każdy więc przechodzień mógł je w lot odczytać
  I wprowadzić w życie i o nic nie pytać.
  
  To zagadka wielka i dla przyrodnika -
  Dlaczego gołębie srają na pomnikach.
  Ludzie przez czas pewien figurę czyścili,
  Lecz że bezskutecznie - wnet się zniechęcili.
  Z biegiem czasu smugi białawe odchodów
  Zdobywszy figurę sięgnęły jej schodów;
  Znikły całkowicie wszystkie rysy twarzy
  I przestała ona cokolwiek wyrażać.
  
  Gówna po pomniku wciąż się pięły w górę.
  Wkrótce otoczyły calutką figurę.
  I już gestu nie ma i nie ma już kroku
  Znikł już całkowicie błysk geniuszu w oku.
  Wszystko znikło w gównach! Zniknął pomnik cały,
  Nikt zeń nie odczyta żadnych ideałów!
  Jest na placu miasta, wielkością mu równa,
  Wielka i wspaniała piramida gówna!