Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Katyń

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 337

  
   Ciśnie się do światła niby warstwy skóry
  Tłok patrzących twarzy spod ruszonej darni
  Spoglądają jedna znad drugiej - do góry
  Ale nie ma ruin. To nie gród wymarły...
  
  Raz odkryte - krzyczą zatęchłymi usty
  Lecą sobie przez ręce wypróchniałe w środku
  W rów, co nigdy więcej nie będzie już pusty
  Ale nie ma krzyży. To nie groby przodków...
  
  Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy
  Po miskach czerepów - robaków gonitwy
  Zgniłe zdjęcia, pamiątki, mapy miast i wsi
  Ale nie ma broni. To nie pole bitwy...
  
  Może wszyscy byli na to samo chorzy?
  Te same nad karkiem okrągłe urazy
  Przez które do ziemi dar odpynął Boży
  Ale nie ma znaków, że to grób zarazy...
  
  Jeszcze rosną drzewa, które to widziały
  Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi
  Niebo zna język, w którym komendy padały
  Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi
  
  Ale to świadkowie żywi - więc stronniczy
  Zresztą, by ich słuchać - trzeba wejść do zony
  Na milczenie tych świadków może pan ich liczyć
  Pan powietrza i ziemi i drzew uwięzionych
  
  Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu.
  Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu.
  Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga.
  Świat Boga bez imienia, imienia - bez losu.
  
  Jest tylko jedna taka świata strona
  Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła
  Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona
  Dół nieominięty - dla orła sokoła...
  
  "O pewnym brzasku w katyńskim lasku
  Strzelali do nas Sowieci...