Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Your shirt

  • Wykonawca: J Church
  • Wyświetleń: 197

  
   Wiosną lody ruszyły, Panowie Przysięgli.
  Zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił,
  Bóg umiera na krzyżu, ale zmartwychwstaje,
  Kurczak z pluszu wysiedział Wielkanocne Jaje,
  Baran z cukru nie martwi się losu koleją,
  Świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją.
  Tyle razy to wszystko już się wydarzyło,
  Więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość?
  
  - Bo za oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie,
  Budzą się do pracy upiory i harpie;
  Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story -
  Upiory i harpie, harpie i upiory...
  
  Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą,
  W tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą,
  Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
  Na ludzi ospałych, na miasta leniwe.
  Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach,
  Pustoszeją w święto narodowe więzienia -
  Tak co roku nas lato spokojem kołysze,
  Więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę?
  
  - Bo za oknem grzmot się ściga z błyskawicą,
  W letnią burzę tańczą Wodnik z Topielicą -
  Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni -
  Wodnik i Topielica, Topielica i Wodnik.
  
  Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki,
  Pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki,
  Przyjaciele wracają z podróży dalekich,
  Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki.
  Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
  Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli,
  Poeci o jesieni powielają sztampy,
  Więc dlaczego przed strachem - zapalamy lampy?
  
  - Bo za szybą jesienna ulewa zajadła,
  Podchodzą do okien strzygi i widziadła.
  Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi -
  Strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
  
  Zima dzieli istnienia na czarne i białe,
  Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem,
  Paleniska buzują, ciemnieją kominy,
  Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny.
  Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony,
  Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy.
  Już lat dwa tysiące powraca to święto,
  Więc skąd nad stołami milczące memento?
  
  - Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie,
  Przed którymi na próżno chowamy się w życie.
  Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie -
  Pamiętamy, co było...
  Więc wiemy, co będzie.