Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Zmartwychwstanie Mandelsztama

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 293

  
   Po Archipelagu krąży dziwna fama,
  Że mają wydawać Ośkę Mandelsztama.
  
  Dziwi się bezmiernie urzędnik nalany:
  Jakże go wydawać? On dawno wydany!
  
  Tłumaczy sekretarz nowy ciężar słowa:
  Dziś "wydawać" znaczy tyle, co "drukować".
  
  Powstał mały zamęt w pamięci strażników:
  Którego Mandelsztama? Mamy ich bez liku!
  
  Jeden szyje worki, drugi miesza beton,
  Trzeci drzewo rąbie - każdy jest poetą.
  
  W oczach urzędników rośnie płomień grozy,
  Bo w szwach od poetów pękają obozy.
  
  Przeglądają druki, wyroki - nic nie ma,
  Każda kartoteka zmienia się w poemat.
  
  A w tym poemacie - ludzi jak drzew w tajdze,
  Choćbyś sczezł, to tego jednego - nie znajdziesz!
  
  Stary zek wspomina, że on dawno umarł,
  Lecz po latach zekom miesza się w rozumach.
  
  Bo, jak to być może, że ziemia go kryje,
  Gdy w gazetach piszą, że Mandelsztam żyje!?
  
  Skądże mają widzieć w syberyjskich borach,
  Że to "życie" to tylko taka - metafora.
  
  Patrzy z góry Osip na te wyspy krwawe
  I gorzko smakuje swą spóźnioną sławę.
  
  Bo, jak to być może, że ziemia go kryje,
  Gdy w gazetach piszą, że Mandelsztam żyje!?
  
  Skądże mają widzieć w syberyjskich borach,
  Że to "życie" to tylko taka - metafora.