Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Styl warszawskich ulic

  • Wykonawca: Hemp Gru
  • Wyświetleń: 1087

  
   Styl warszawskich ulic reprezentuję
  Styl warszawskich ulic
  Reprezentuję styl warszawskich ulic
  Chcesz jeszcze każdy za coś buli
  Podwórka pełne żuli i narkomanów
  Brudne dzieciaki kontra dzieci bananów
  To nie z ekranu kolejny odcinek klanu
  To rzeczywistość i ja po nastukaniu
  Bit leci wolno jak joint na okrągło
  Cały czas ora czaszkę mam spokojną
  Bo razem z ziomkiem płynę
  We dwóch zawsze raźniej
  Wytęż wyobraźnię by nie być zagubionym
  Następny joint skręcony ej ty na co czekasz
  Daj zebrać myśli znów przyszłość ucieka
  Człowiek nie zwlekaj łap każdą szansę
  Robię co swoje pierdolę niuanse
  Dobre imię lepsze niż pancerz
  Lepkie palce i mikrofon w ręku
  Dzieciaku bez lęków w XXI wieku
  Wszystkie chwyty dozwolone są
  Hemp Gru bez lipy zrozum to
  Bilon WDZ ziąą wprost z Emokah
  Jeszcze jeden mach w razie co wiesz
  Nie znamy się ciabach znasz ten fach
  Pozdrawiam w każdym mieście
  Wkurwia mnie że wszędzie są leszcze
  Że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie przeciw
  Ktoś kto chce wbić ci nóż w plecy
  Takie życie znasz to niestety
  WDZ dobiłem do mety
  
  BPP uniwersalny żołnierz
  Warszawskich ulic styl da się lubić
  Zabierz przewodnika żeby się nie zgubić
  Naucz się języka by się porozumieć
  Nie ważnie mieszkasz gdzie żeby to rozumieć
  Świat rap rozszerza swoje macki
  Jesteś bliżej rozwiązania zagadki
  Są graficiarskie gangi
  B-boyowe szajki wspólnoty didżejskie
  Rodziny raperskie ja nawijam wierszem
  Zaglądam w twoje serce nazywany wieszczem
  Inaczej krawaciarzem kipi to miasto
  Od politycznych afer zduszone w sosie
  Wciąż niespełnionych marzeń i pustych obietnic
  Przez to nie mięknie lecz swoim życiem tętni
  Wojen i powstań wycierpiało męki
  Przeżyło komunę oddaję mu szacunek
  Czy to do ciebie trafia na czerwonym świetle
  Rządowa mafia przez ulice miasta mknie
  Wszyscy patrzą jakby pierwszy raz zobaczyli kurwy te
  Wszyscy patrzą jakby pierwszy raz zobaczyli kurwy te
  
  Warszawki styl emano
  Ulica pozdrawia ulica leczy
  Zastanawiasz się gdzie wychowują się twe dzieci
  W betonowej dżungli leniwie czas leci
  Ze mną kumple zawsze coś się skręci
  Patrz tam psy niebieskie śmieci
  Cała dzielnica od staników się świeci
  Skąd to znasz do kurwy nędzy
  Łatwy hajs ciągle nęci JLB aż do śmierci
  Zmęczy cię syf to Mokotów stary
  Nikt nie chce mieszkać już na osiedlach starych
  Nie jednych nie stać by napełnić gary
  Nie będzie czary mary stoliczku nakryj się
  Pieniądze to błogosławieństwo
  Chcę by wypełniały kiermany me
  Myślisz że jestem wygrzany
  Nic podobnego to nie tylko tym
  Mam władzę nad życiem swym
  Strzeż się żmij prawda wal prosto w ryj
  Dopiero później mów za co
  Dla mnie też muzyka to narkotyk jak dla Waco
  Na co by to wszystko było gdyby nie [?]
  Pracą gęby nie wycieraj bo będziesz zbierał kły
  Lepiej zacznij odliczać dni godziny i minuty
  Na Emokah każdy kot na cztery łapy kuty
  Czy dojdziemy na skróty do lepszego życia
  Warszawska ulica to nasz styl bycia
  Zjedz to przełknij i dopiero się zachwycaj ziom