Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Sarmaci

  • Wykonawca: Ascetoholix
  • Wyświetleń: 491

  
   Dalej chłopcy, użyjcie sobie
  Nie żałujcie sobie x2
  A teraz zbij
  
  [Liber]
  (pora wstać)
  Kogut już dawno skończył piać
  Zrozum mnie waść
  Jestem sarmacka mać
  I jak większość z miast
  Po co chce mi się spać
  Mam sen, który chcą mi skraść
  Ruszam się z niechęcią
  Przecieram oczy pięścią
  Robie to z wdziękiem właściwym mości księciom
  I tak jak oni nie odmawiam przyjęciom
  Wygramolić się z łóżka będzie ciężko
  Muszę nabrać siły (siły)
  Niespodziewanie wczoraj procenty mnie trafiły
  (omal go nie zabiły)
  Oczy chciały jeszcze i lubieżnie patrzyły
  I wtedy się stało to był moment
  Wtedy rome poczułem, że tone
  Potem czułem, że płone
  Fachowo to nazywa się zgonem
  I do tego jeszcze niestrawności
  Taki los tych ludzi co nie lubią pościć
  
  [Kris]
  Oj, tak to jest z nami
  A czy kiedyś siedziałeś przy stole z sarmatami?
  Opowiem ci o tym niezwykłym doświadczeniu
  Troche w przybliżeniu
  A więc każdy skupia swą wagę na jedzeniu
  Cichną rozmów toki
  Zjechały się wszystkie rodzinne żarłoki
  Czekają na hasło i ruszają bez zwłoki
  Z mięsiw spływają soki
  Jeszcze krótka gaducha
  (brzucha się nie oszuka)
  I czas się nasycić, mój ojciec czaił się na kurczaka
  Ale ja pierwszy zdołałem go chwycić
  On z dzikem się starł
  Całego go zżarł
  Przy tym mocno się zgrzał
  Obok wuja z golonką też do przodu parł
  Spoglądam po półmiskach
  Dziwne świecą jak pasy na lotniskach
  Prowiant się kurczy
  A mi w brzuchu burczy
  Myślę o żarciu, tylko czy go wystarczy
  Sarmaci w natarciu, to właściciel na tarczy
  (a jak kręcą wąska)
  To znaczy, że potrzebna jest zakąska
  Piękna, sarmacka Polska
  Gdzie każdy z waszmościów beka i mlaska
  A przejedzienie mierzy na dziurkach od paska
  To było by na tyle
  A jeszcze pozdrawam każdego grubaska w naszej tłustej krainie
  Dbajcie o linie
  
  [Doniu]
  O linie dbajcie
  Już od urodzenia dobrze znam (znam) te sarmackie zasady
  Ej, jesteś tam, weź nie przysypiaj
  Ej, no dodaj troche tempa
  Ta mała na sofie, patrz jaka chętna
  Akcja błysk plus dwa drini z lodem
  O niebo lepsze, niż bujanka samochodem
  Mówię ci prosto w oczka mimochodem czaruj
  Tylko nie doprowadź do pożaru
  Bo cały tydzień będziesz miał przesrany
  Przez jej SMS-y non stop molestowany
  Wypiłeś i piłeś, to dobrze się bawiłeś
  Te elementy cztery kuszą nas co chwile
  Alkohol, żarcie, palenie i gramy
  Spanie jak o piątej niestety wymagany
  W butelkach pusto po zabawie z bakusem
  (co jest sarmaci?) forma spotkania z Morfeuszem
  
  Dalej chłopcy, urzyjcie sobie
  Nie żałujcie sobie x2
  
  Tak pozdrowienia dla całej mojej rodzinki
  Dla wszystkich sarmatów
  Lubicie zjeść i wypić to jesteście z nami
  Jedzcie i pijcie, dla Decksa, dla całej ekipy z Poznania, dla Owala, dla całej sceny
  - jesteście sarmatami...