Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Czarne chmury

  • Wykonawca: Fu
  • Wyświetleń: 665

  
   Czarna noc nad miastem czarna chmura
  Dwudziesta zero zero plus dziesięć stopni temperatura
  Zmoknie ten kurwa kto nie ma kaptura
  Z lekka mokra twarz twarz skóra
  Napierdala czarny deszcz
  Strach w oczach czy to opad czy deszcz
  Ile godzin jeszcze może znieść
  Legenda o czarnej chmurze deszcz
  Swoje kroki bezpiecznie musze przejść
  Moje miasto (jak się masz cześć cześć)
  Ja w nim zagubiony miasto ciemne
  Uroki kamienicy przedwojennej
  Deszczówki przejściówki bramy klatkówki miejscówki
  Nieprzyjazne widok nocnych sklepów
  Lumpów spłukanych doszczętnie
  Wyłudzających kase na ulicy natrętnie
  W takich miejscach w taka noc gdy leje jest wstrętnie
  Urwanie chmury wiatr wieje
  Niby chuj się dzieje
  Ale człowiek z wyżymaną japą się śmieje (elo)
  Wykona swój cel
  Skoczy w domu się ogrzeje
  Taoaaaaaaa
  
  Czarna chmura nie erozja to natura
  Bo w chwilę później powietrzem targnęła eksplozja
  Z głucha słyszysz huk wielki szum
  Potężne bum jeden wielki wybuch dum
  Wyleciało kilkadziesiąt szyb
  Mokra wersja to szczęścia tryb
  Bity w strefę urwanie chmury drażniejszą szokującą
  Nerwowy stan nocą
  Wszystko może zdarzyć się przed północą
  Czyny decyzje lekkomyślności walkę toczą
  Czekasz aż to przejdzie
  Kiedy słońce wzejdzie
  Kiedy robactwo wyjdzie na powierzchnię
  Jeszcze nie za wcześnie żeby zacząć rzeźnie x3
  
  Odegranie ciągłe nawijanie nie przestanie
  Czarna chmura niech się stanie
  Światłość nie jeszcze nie dość podłość
  Zajebista złość
  Taa a w co my gramy
  W to co mamy w głowie bez względu no to
  A co ty na to ufasz tym tematom
  Nie odpierdol się szoruj z mego podwórka kurwo ściema
  Już cię tu nie ma
  Całe miasto w nocy jest oblężone
  Społeczeństwo zamknięte w domu jest zagrożone
  Wszystko popierdolone w domu tłoki zamknięte okna
  Wokół wszędzie bloki to sprawa istotna
  Ulice odcięte od świata to strefa mroczna
  1 5 brama
  Słychać chama
  Ktoś wydziera japę to cisza nocna
  Wkurwiony ojciec że zabrakło wina napierdala silną pięścią swego Syna
  Wychowuje następnego skurwysyna
  Policja wpada lecz chuj do japy może zrobić
  Nie płacz chłopaku z losem musisz się pogodzić
  Przecież wiesz na nowo nie możesz się narodzić
  Czarna chmura opętała ludzkie mózgi to nie bredni
  Okaleczyła punkt myślenia
  To uderza niczym ciernie
  Cały rój zmierza w bój ku zagładzie pszczół
  A ty sam w punkcie wyjścia stój bo tkwisz
  W labiryncie codzienności gnisz
  To bezwładny paraliż
  Bezwładny paraliż
  Zjebanej pogody niż
  Albo rżysz albo z życia drwisz
  Myślisz pozytywnie
  Albo śpisz liczysz się z kimś innym
  Albo z niego kpisz
  Albo z niego kpisz...