Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Masz albo myślisz o nich aż...

  • Wykonawca: Kaliber 44
  • Wyświetleń: 584

  
   Hip-Hop wyrasta od miasta do miasta
  24 godziny na dobę dobry bit
  Pieniędzmi szastam jak jest dobra passa
  A potem nie mam nic, ale jest dobry bit
  Matka mi mówi:
  
  "Ty jesteś chyba głupi - kup sobie coś"
  
  A ja wydaję tak w kit
  Pieniądze są lub ich nie ma, a Hip-Hopu scena
  Wyrasta z podziemia i docenia dobry bit
  Nie dorobek szybki i nie złote rybki
  Dookoła cipki do kłębka od nitki
  Nocne życie - kiedy ja się bawię to wy śpicie
  Po każdej płycie napierdala dobry bit
  A mandatów nie płaconych ja mam cały plik
  Przychodzi komornik
  
  - Gdzie jest Joka,
  Znikł
  - Gdzie jest Joka, gdzie jest Joka
  Znikł
  - Gdzie jest Joka, gdzie jest Joka
  
  A ja jestem na imprezie, dziewczyny i muzyka
  Jak by ktoś pytał w dupie mam komornika
  Daleko mi do typu, typu pracocholika
  Joka, Joka, baku, baku używa języka
  Kiedy leci dobry bit i kiedy atmosfera
  Od zmierzchu po świt jest dobra jak teraz
  W kieszeni trzy zera - bo nie noszę portfela
  Przywitam barmana i przywitam dealera
  Bo po to jest kasa, żeby żyć nie umierać
  Różowe okulary jak różowa pantera
  Kiedy bit naciera, wtedy kwit uwiera
  Przywitałem już barmana więc przywitam kelnera
  Masz albo myślisz o nich jak mam
  To jest git wtedy znikam na imprezie
  
  - Gdzie jest Joka,
  Znikł
  - Gdzie jest Joka, gdzie jest Joka
  Znikł
  - Gdzie jest Joka, gdzie jest Joka
  
  Dawno temu jak słońce, ktoś wymyślił pieniądze
  Dawno temu - jak myślę - ktoś zarobił na pomyśle
  Idąc dalej dawno temu w czasach bimbru i Carmenów
  Moje pierwsze cukierki za pieniądze za butelki
  To jest dobra nauka, czy znajdzie ten kto szuka
  Forsę - na ziemi leży jesteś ślepy że nie bierzesz
  Znam to ciśnienie rozpierdala Ci kieszenie
  To próżnia z gęstości tłumów mechów wciąż wyróżnia
  Bo mechy pozbawione są jednej cechy
  I przyciskają życia tak jak gaz do dechy
  A kiedy je przyciśniesz sypią się talary jak dojrzałe wiśnie
  To się opiera na pomyśle
  Więc znasz inny sposób - może rzucenie papierosów
  Za pięć lat odłożysz na samochód
  Więc syp, syp, syp mi talary do portfela - to mnie rozwesela
  W duszy gra jak lot trzmiela
  Gdy nie ma floty zaczynają się kłopoty
  Kłopotów nie kocham - ja wiec kocham banknoty
  A zamieniam je w zielone, a zielone w siwy dym
  Siwy dym w dobry humor, dobry humor w dobry rym
  To mój sposób na życie
  Ja to mam, mam wy o tym śnicie
  Jeszcze więcej dziewcząt wokół, o każdej porze dnia i roku
  Chcę mieć przy boku jak Zorro szpadę
  Więc kochanie luz - dam sobie radę
  To mężczyzna robi forsę, a nie forsa mężczyznę
  Jeśli wiesz o czym mówię możesz zdjąć już bieliznę
  
  Masz albo myślisz o nich aż...
  Masz albo myślisz o nich aż...
  Masz albo myślisz o nich aż...
  Masz albo myślisz o nich aż...
  Masz albo myślisz o nich aż...
  Masz albo myślisz o nich aż...