Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Może tak może nie

  • Wykonawca: Kaliber 44
  • Wyświetleń: 706

  
   A może tak, a może nie?
  Może za trzy minuty lub za dwie?
  Zaczyna się przedstawienie
  Co będzie na arenie? - Ja nie wiem!
  Nie jestem pewien właśnie tego
  Ja czekam jak Wzgórze-Ya-Pa 3
  Kręcę, jak banda krętaczy
  I może już widzę inaczej?
  A może nie, bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?
  Może A, a może B?, Może Do, a może Re?
  A może, nie daj Boże z MAGIKIEM się dziś złożę
  DAB nam pomoże i znowu się położę?
  Trochę Hm, Ha
  Wszystko gra
  To moja dziedzina,
  Więc ja zaczynam
  Raz, dwa, a może trzy, cztery?
  FEEL-X gramofony ma, a może adaptery
  Nie jeden może kity pcha?
  Ale ja jestem szczery
  Wielu dla pieniędzy gra, a może dla kariery?
  A może kurwa, pizda, a może do cholery?
  A może jestem JOKA BRAT i mam na to papiery?
  A może nie, a może tak, a może tak i nie?
  Bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?
  
  A może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
  A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
  A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
  A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
  
  MAGIK:
  Ależ Ada, tak nie wypada!
  A tak wpada, Ada do szuflady masowej zagłady
  Jest dla każdego polubowny spod lady
  I pierdolić układy, na które nie ma rady
  ...tylko owocowy
  Choć lubię takowy, bo jest smaczny i zdrowy
  Syzyfowa robota, Don Kichota to głupota
  Nawet gdy z myszką i gra despota w roli kota
  To boli coś jeśli nie trzymasz kontroli
  Musisz to pierdolić, leku krzta z bólu goi
  Alfo i omego zagapiony w swoje ego
  Posłuchaj tego, bo to z życia codziennego
  Racje twojej racji, którą łykam na kolację
  Choć jest ciężko strawna
  To sram nią od dawna,
  Bo mam swoją, która jest moją ostoją
  Nie słuchają ci, którzy prawdy się boją
  Bo punkt widzenia leży na wprost siedzenia
  Gdy siedzieć chcesz
  Wyżej to z góry odmieniasz
  A może tak, a może nie
  A może jak, a kto to wie?
  Może Jerzy Owsiak nie ja to chcę?
  
  A może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  A może yhy?, A może y-y?, A może hmm? -a kto to wie?
  
  Panie korsarzu
  Nie atakuj już mojego stażu,
  By zarzut na kolarzu,
  Że zwycięża wyścig z parzu
  Żuru w kałamarzu, zwiększa popyt od podażu
  Złota płyta, znika w czeluściach bagażu
  O la Boga , nie wiem czy mundurek, czy też toga?
  Może pracy płaca?
  A może zapomoga?
  Może koka w nocha?
  Lub kątomierz w kącik oka?
  Ja nie wiem nie jestem pewien, jestem leniem
  Popadam czasem w zapomnienie lub odrętwienie
  I składam rymy z rzadka
  Jak sraczka mego dziadka
  A może czekoladka?
  A może cukiereczek?
  Może wolę budyń, a może kisieleczek?
  Zobacz moje ręce są w chodniku odciśnięte
  Może to nie szkodzi?
  Może powiesz, że to snobizm?
  A może słucham ciebie?
  A może mnie to jebie?
  Może koty dziś przyniosą jointy? - oby
  Jakoby HIP-HOPowy kic
  To nie pic
  Nie chce mi się, mi się, nie chce, nie chce mi się nic!
  
  A może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  A może tak, a może tak, a może nie?
  
  -Teraz znów mówię, panie, panie realizatorze
  Proszę wyłączyć to mi pomoże ha-ha
  -Dobra Dab wyskakuj, słuchamy