Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Normalnie o tej porze

  • Wykonawca: Kaliber 44
  • Wyświetleń: 861

  
   Normalnie o tej porze - wożę się po mieście
  Normalnie o tej porze - raz lepiej raz gorzej
  Zazwyczaj - jak żaba skaczę z miejsca na miejsce
  Dzisiaj to nie przejdzie - do domu wrócę prędzej
  Wczoraj...
  Przy fajce i butelce, po którą...
  Trzeba stać w kolejce
  Było więcej kobiet - wszystkie były piękne
  Tak... lepiej jak jest więcej
  
  Może by coś dzisiaj, ale ja umywam ręce
  Pędzę do domu prędzej niż F5 w BeEmCe
  Pięknej koleżance, w pięknej sukience
  Mówię "PA", chwytam kierownicę jak Zorro lejce
  Numeromania na liczniku,
  Sam sobie komentuje to co w radioodbiorniku
  Niedługo będę w domu, nic nie pokrzyżuje moich szyków
  Za parę minut zaparkuje przy chodniku
  
  Normalnie o tej porze - wożę się po mieście
  Normalnie o tej porze - raz lepiej raz gorzej
  Normalnie o tej porze - wożę się jak wożę
  Normalnie o tej porze - raz lepiej, raz gorzej
  
  Jakoś niechcący - złapałem za cybuch gorący
  Wykonałem wdech tępy, żar mi wpadła do gęby
  Wyplułem od razu nie fartownie
  Bo spadł mi na spodnie i na szybkości
  Miałem dziurę o wielkości dwuzłotówki
  Nie palę dziś już z lufki, nie palę dziś już wcale
  By wieczór długi jak korale, a ja wciąż zmieniam lokale
  Za oknami migają latarnie, jadę dalej
  Coś się dzisiaj bawię marnie,
  Czerwona fala jechać ciągle nie pozwala
  Z dala ktoś podbiega - to dalszy mój kolega
  Stuka w szybkę, wsiada szybko, gadką męczy płytką
  I mówi dziwnym tonem - cóż wiszę mu kabonę
  - Hej Peperoni skręć w lewą stronę
  Ja tutaj z tyłu w piwie tonę, bo było wzburzone
  Jak by tego było mało - kurewsko się rozpadało
  Oprócz gotówki nic już z planów nie zostało
  Nic już z planów nie zostało
  
  Normalnie o tej porze - wożę jak wożę
  Normalnie o tej porze - raz lepiej raz gorzej
  Normalnie o tej porze - wożę jak wożę
  Normalnie o tej porze - raz lepiej, raz gorzej
  
  Normalnie o tej porze - to normalne o tej porze
  Raz lepiej raz gorzej
  A normalnie o tej porze wożę się jak wożę
  To jest normalne o tej porze - raz lepiej raz gorzej
  Bo to normalne o tej porze
  
  Wsiadaj - jedziemy
  Na transporter się złożę, muzyka forte
  Jak zazwyczaj o tej porze
  Noc ciemna jak porter, porter szumi jak morze
  Szumi też coś tam w zielonym kolorze
  Tak ... dziś będę pasażerem
  Dziś w domu chciałem wcześniej być
  Intencje miałem szczere, dziś spędzam dobrze
  Z soboty będę na niedziele
  Nie będzie kłopotów z powrotem - są przyjaciele
  Są przyjaciele, są przyjaciele, są przyjaciele
  Są przyjaciele, są przyjaciele, są przyjaciele
  
  Hej nie jedźcie jeszcze, zostańcie jeszcze...
  Bartek bardzo się spieszysz ?