Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Dziewczyny

  • Wykonawca: Kazik
  • Wyświetleń: 372

  
   Ja spotkałem ją wczoraj w barze koło kina
  Patrzę - hmm, ale wspaniała dziewczyna
  Absolutnie wmurowany stałem, nie wiem, dwie minuty
  Aż piwo ze szklanki polało się na buty
  Próbowałem sobie wszystko jakoś wytłumaczyć
  Że zaistnieć chciałbym dla niej i coś dla niej znaczyć
  Pomyślałem, że podejdę i spytam się o to
  Wiesz, i cała reszta coś jak to
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  Wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej., jak tylko kłopoty
  
  Moja starsza siostra mówi: - Nie zadawaj się z lujami
  Moja młodsza siostra po nocach z bambrami
  Chodzą ludzie dookoła, jakie to są brudne świnie
  Jakie bzdury wygadują o poznanej tej dziewczynie
  Myślę, tak to bywa, kiedy ktoś z zazdrości
  Kiedy brak mu jego własnej miłości
  Ale jej nie zaszkodzi żadne obce, obce zło
  Wiesz, i cała reszta coś jak to
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  
  I gdy w końcu odprowadziłem ją pod sam dom
  Tam na dole całowałem ją długo i dłoń
  Wędrowała moja w górę, w dół, na boki i wzdłuż
  Byłem tak napięty. I nagle już
  Stało się, stało się to co miało się stać
  Dopiero w jej mieszkaniu, nosz kurwa mać
  Gdy ona do mieszkania swego szła wolnym krokiem
  Jacyś leszcze obili mi ryja pod jej blokiem
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  
  Mój kolega z filozofii mówi, że ona się stara
  Że zarabia co nie co, i że ma Jaguara
  Ale słuchaj, przecież pracę trudno jest z miłością zgodzić
  I dlatego ona rzadziej może do mnie przychodzić
  Na kolację w późny piątek ją zaprosiłem
  Dużo zjadła i wypiła, a rachunek ja płaciłem
  Potem gdy wyszliśmy na dwór, ja spojrzałem ze zdziwieniem
  Samochód okradziony, na siedzeniach kamienie
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  
  Ja spotkałem ją wczoraj w barze koło kina
  Patrzę - ale wspaniała dziewczyna
  Absolutnie wmurowany stałem, nie wiem, dwie minuty
  Aż piwo ze szklanki polało się na buty
  Próbowałem sobie wszystko jakoś wytłumaczyć
  Że zaistnieć chciałbym dla niej i coś dla niej znaczyć
  Pomyślałem, że podejdę i spytam się o to
  Wiesz, i cała reszta coś jak to
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty
  
  Pomyślałem, że podejdę i spytam się o to
  Wiesz, i cała reszta coś jak to
  
  Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty
  Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty