Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Komisariat 63

  • Wykonawca: Kazik
  • Wyświetleń: 433

  
   Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Ukryjcie swoje dzieci!
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Ukryjcie swoje dzieci!
  
  Jeden synek, imię - Igor, raz dostał wezwanie
  Jego pech, że akurat stał przy telefonie
  I słuchawkę podniósł - tego się nie robi
  Podnosi się dopiero, gdy się słyszy kto dzwoni
  A więc tak: usłyszał, że powinien przyjechać
  Na sześćdziesiąty trzeci, bo go chcą tam przesłuchać
  Założył wrotki - tak poruszać się lubił
  Nie wiedząc o tym, w swoją ostatnią drogę ruszył
  Gdy dojechał, gady go posadzili
  Na krześle, przed biurkiem, z lampą oznajmili
  Że jest podejrzany o zabójstwo, rabunek
  Cztery inne rzeczy. Imię Igor miał ten synek.
  
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Ukryjcie swoje dzieci! x4
  
  Nie wyjdziesz stąd, Polaczku wepchnięty do celi
  Jego niefart był, że był tam jedynym białym
  Dzwonił do swej mamy, by mu buty przyniosła
  Bo we wrotkach w areszcie funkcjonować nie można
  Jako biały miał w tej celi totalnie przejebane
  Ruchali go w dupę Murzyni nad ranem
  Portoryki w nocy, albo było odwrotnie
  Gdy już go skatowali, to leżał na betonie
  W dzień dzwonił, głos się łamał, ale mówił że nie pęknie
  Wszystko wytrzyma, do wyjścia dociągnie
  Ale wyjścia nie było, tylko razu pewnego
  Znaleziono go powieszonego
  
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Ukryjcie swoje dzieci! x4
  
  Jeszcze jeden dzień wstecz zapowiadał, że się nie da
  Że wytrzyma, skoro mama na kaucję nie ma
  Ale zeznał najważniejszy z Portoryków w celi:
  - Don Pedro się powiesił, kiedy wszyscy spali
  Czarni przytaknęli na to wszystko milcząco
  Sierżant zanotował znudzony na stojąco
  Jeden synek, imię - Igor, żył dziewiętnaście lat
  Ale ponoć twardy był, z pieca chleb jadł
  Niejednego, jak się mówi. Było trochę hałasu
  Demonstracje środowiska zorganizowały z czasem
  Setka ludzi przyszła, mieli swoje powody
  Nie puścił was burmistrz, kurwa, nawet pod schody!
  
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Krew leci, krew! x4
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Ukryjcie swoje dzieci!
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!
  Komisariat sześćdziesiąty trzeci!