Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Pocztówka z Chorwacji

  • Wykonawca: Kazik
  • Wyświetleń: 290

  
   Są rzeczy, o których ci jeszcze nie mówiłem
  W czym udział brałem i co wtedy widziałem
  I pewnie nigdy w życiu się tego nie dowiesz
  Bo nie wiem, czy stąd wyjdę i o tym ci powiem
  Było tak (było tak) - przyjechali w garniturach
  Namawiali walczyć za pieniądze w innych krajach
  A ja, że w wojsku kiedyś byłem
  Podstawy zabijania poprawnie przyswoiłem
  Wypełniłem papiery w sumie głodny przygody
  Pojechałem z paroma na front niezbyt odległy
  Jechaliśmy pociągiem, potem autobusem
  I w końcu znaleźliśmy się u celu podróży
  Dali nam broń (dali nam broń) i uświadomili przedtem
  Że walczymy za świetą wiarę, za Europę
  Wysłali nas do jakiejś wsi, że ani krokiem
  Nie można się wycofać z niej w obliczu wroga
  Pierwszy tydzień był zupełnie spokojny
  Nawet raz wzięliśmy dwóch obcych do niewoli
  Ale potem się zaczęło, zeszli z gór i z lasu
  Strzelałem na oślep, patrzeć nie miałem czasu
  
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie mogę myśleć o tym spokojnie |
  Że to ja jestem jeszcze jedną ofiarą wojny | x2
  
  Dzień i noc to piekło dookoła mnie trwało
  I co jakiś czas moich kolegów ubywało
  Wtulony w zabłocony dół myślałem tylko o tym
  Jak dotrwać do końca i wyjść z tego cały
  W końcu nadszedł czas - szło ostatnich z nas siedmiu
  Poddało im się w strugach ulewnego deszczu
  Obejrzał nas dowódca z nich, pięciu z nas
  Wsadzili na samochód i wywieźli gdzieś za las
  Zostałem tylko ja i Szwajcar z Zurychu
  Byliśmy nie z tych stron, można mówić o szczęściu
  Zawieźli nas dwóch do obozu na tyły
  Siedzieliśmy z innymi w budynku starej szkoły
  
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie mogę myśleć o tym spokojnie |
  Że to ja jestem jeszcze jedną ofiarą wojny | x2
  
  Minął miesiąc i drugi, nic się nie zmieniło
  Szwajcar zachorował, źle z nim było
  Ale w końcu przyjechali do niego z ambasady
  Gadali z komendantem i zabrali go stamtąd
  Zostałem sam w tłumie podobnych mi jeńców
  I wtedy usłyszałem, że przyjeżdża inspekcja
  Narodów Zjednoczonych aby sprawdzić jak żyjemy
  W tej inspekcji będzie Polak jakiś bardzo ważny
  Przyjechali - ja pobiegłem ku niemu
  Lecz tylko mi powiedział: - Złamałeś prawo synu
  I musisz się liczyć, wiesz, z konsekwencjami
  Jeśli w ogóle zdołasz wrócić kiedyś, kiedyś do kraju
  
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie wiesz tego o mnie
  Co ja o sobie wiem
  Nie mogę myśleć o tym spokojnie |
  Że to ja jestem jeszcze jedną ofiarą wojny | x2