Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Nie lubie poniedziałków

  • Wykonawca: O.S.T.R
  • Wyświetleń: 428

  
   To jest historia dla wszystkich tych, co przesadzają ze swoim marihuaną, co
  znają powiedzenie
  "wiesz, robię czegoś za dużo". Pamiętaj że hańbą jest być biednym, ale,
  kurwa, ale leniwym?
  Nie ważne, język się plącze, a więc to jest taka historia z rozkminką.
  Pozdrowienia dla
  wszystkich tych prawdziwych, ej.
  
  Wstaję - 8:15, od razu kaszlę
  Póki ćmika nie zaćmie
  Chuj że mam astmę
  Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra
  Szczotka w usta
  Znów poniedziałek - jak mnie to wkurwia!
  Dresy na siebie, spieszy mi się więc
  Tne przez podwórka, spieprzyła mi dwójka
  Za osiem minut powtórka
  Osiem, znaczy zostań w domu do jutra
  Bo po co komu dzień ten?
  Znów ta myśl o relaksie, olewać chcę
  Ty - pojadę autem
  Odpalam Aleksandrowską, śmiga, chwila prawdy
  Wiesz czemu ziom? - bo nie mam prawo jazdy
  Pieprzę eMO, ręka klakson, miasto nie pęka
  Czas depcze mi po piętach, fureksa rozpędzam
  Przez pieszych przejścia do celu dojeżdżam
  Ryzyko - wersja tylko dla dorosłych
  Z podporządkowanej wyjechał mi Moskwicz
  Przyjebał by bok i ... - całe szczęście
  Anioł Stróż swój popis dał tu
  Teraz wiesz już, czemu ziom, nie lubię poniedziałków.
  
  Ref.
  A gdyby tak ominąć ten dzień?
  Nie lubię poniedziałków
  Lecz we wtorek...
  Nie lubię poniedziałków
  O dwunastej, człowieku
  Nie lubię poniedziałków
  I relaks cały tydzień
  Nie lubię poniedziałków.
  
  Dziś popołudnię tnę, co nie pójdę pech
  To nie takie trudne
  Weź głęboki wdech bo się wkurwię
  Jest koło szóstej
  Już puste półki na wystawach
  Co skłep to alarm, security avans
  W niepublicznych sprawach, nagłych jak spawacz
  Tego nie zmieni, szaman ani zasrana ustawa
  E, pewnie - siedzę na pękniętej dermie
  Naprzeciw babka alergię kieruje we mnie
  Z oddechem jak weider co nie przestaje śmierdzieć
  Uuu - dzięwiętnasta, patrzę jak korek się zrasta
  Oczy na zapałkach, wzrok szuka oparcia jak astronauta
  Ej kurwa, olej, polec dziś to porażka
  Dom tu - dochodzi już północ
  Dwunasta - ziomków osłania noc znów
  Wolna złodziejka radia i lusterka
  Plus dobra felga - e, cwaniak sierżant
  Nie jest tak? - yabadaba
  Nie ma co udawać, świat w czerni tonie
  Nie wiesz co to? - to zasrany wtorek.
  
  I koszmar powraca.
  
  Wstaję - 8:15, od razu kaszlę
  Póki ćmika nie zaćmie
  Chuj że mam astmę
  Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra
  Szczotka w usta
  Znów panie wtorek - jak mnie to wkurwia!
  Dresy na siebie, spieszy mi się więc
  tne przez podwórka, tu niedaleko skrót znam
  Skumam do Tuby, skurczybyk nie chciał się ubić
  To żem go zgubił, znów się spóźniam
  W discmanie Dred Squad, tekst ład, stres padł
  Dla micka international - lalala
  Ragga od dwóch dni - i jak tu się nie wkurwić?!
  Pobluźnię to mi ulży
  Idę prosto przed siebie - tak mijają tygodnie
  Mogę być biedny byle bym tylko luz miał koło mnie
  Poznaj historię którą zrozumieć nie łatwo
  Kurwa, gdzie wczoraj zostawiłem auto?!