Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Program

  • Wykonawca: O.S.T.R
  • Wyświetleń: 569

  
   W trzyletniej historii włączyli mi Prosze Państwa
  Na Dwa miesiące telewizję... co sie stało?
  Wojna, Panie Wojna... Tak jest..."
  
  W telewizorni walka, w ręku warka
  Już nie ma sensu wariat, nie jeden w polu zasłabł
  Obok mnie salsa lecz nie ta przez wzmacniacz
  Tylko ziom mój, co znów płuco dymem zniekształca
  Myśle, sobie to łaska patrzeć na wojne
  Ten film stworzyło życie, a nie Warner
  Choć zamieszane w to nie jeden koncern, pomyśl
  Co jest dziś, końcem jak dla mnie początkiem jest koncert ziomy
  Tu nie ważne są pieniądze, tzn się domyśl
  dosyć mydlanych oper, sprzedanych za rope
  Ej, znam tą filozofie, zna ją każdy w Europie
  Bo ile upadło potęg, a a a a a po co mi to?!
  Zła gra, gra w sam raz zgubiła litość
  Jestem polakiem, nie pierdol o kwachu
  Autorytet to papież, bez zbędnych postulatów
  Chodzi o pokój, łapiesz?! Jeden kilka sekund
  I nie ma nas na mapie, nie licz na return
  Na nas sabat mate, wieców magia zniknie
  Ludzkość dostanie po papie, tyle co do istnień...
  
  Ref.
  Dawno nie sprawdzałem jak to działa
  Po prostu siedze sobie i skacze po programach...
  Wiesz...
  Dawno nie sprawdzałem jak to działa
  Po prostu siedze sobie i skacze po programach...
  
  Zmień program, może się któryś do nastroju dogra
  TVN, urywki, Michał daje autograf
  Powrót pilot, ilość nie jakość,
  Za to teraz tu giną, i za to teraz płacą
  Na wszystko gotowym dziś fartom
  Nie podkowy a start pod zasłony piasku
  Ilość spalonych masztów, łączy się w pierwiastku zła
  Czyli Wu O Jot eN A, co dotknie nas, eee zobaczysz
  Zrobią z tego reality ale tylko dla bogatych
  Bo biedni będą przy tym , za co,
  Bogaty zapłaci, rozłóż na raty
  zioooom, obyś nie chybił
  To wojna o większy hajs niż daje Rywin
  Obraz prawdziwy bez zniekształceń
  Na pewno wiedziałbyś, smakując walke
  Ej, salsa wiesz co, olać, wyłączam
  Od dziś za pokój pale każdego lolka
  
  To nasza planeta, zwana matką
  I my ludzie, co się nigdy nie zmieniamy łatwo
  Ulicy bogactwo, cztery elementy
  Północ, południe, wschód, zachód, sztuk współczesnych
  Nie mam kamieni szlachetnych, mam na karku czaszkę
  Z pod czapki z daszkiem, płynie myśli, tok następstw
  Wyślij to miastem, w tempie servisco
  Muzyka to hip hop, hip hop jest rozgrywką
  To nasza planeta, brudna, zaniedbana
  Smutków kanonada, ciągnie się tak jak gama
  Przez sześć oktaw, kto temu sprosta
  Jak nie potrafisz, no to zostaw...