Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Życie

  • Wykonawca: O.S.T.R
  • Wyświetleń: 495

  
   Nigdy nie zapominam o tym skąd jestem
  Prąd przester daje po uszach jak Winchester
  Stąd jazz ben, w tym mieście jak żen-szeń działa szpaner
  Dobre intencje giną jak zęby pod granem
  Sprawców nie znam - to o nich milczy nieba pejzaż
  Gleba stęża skażenie powietrza
  Dla gnijących to problem
  Robię co zrobić mogłem
  Smog, tlen wypełnia płuca
  By dotrzeć przez azetowców trzeba by użyć dłuta
  To zza okna boluta mówi że
  Mieszkam tutaj gdzie ni kraju nie odnajdzie
  Im bardziej to niemożliwe tym wierzę w to bardziej
  Wolny jak Marley, nie dla mnie handel
  Honoru gangren, osiedlowy kartel upadłych karier
  Jak życie w Padwie - ten sam pierdolony parter
  Czysta obłuda gdy niesmak ogłuszonych slangiem
  Pryska w klubach gorących jak Kuba
  Życie płynie jak seria, życie to serial o bakteriach wściekłych jak febra
  Gdy całą rentę wchłania jednoręki morderca
  Nie dla każdego tęcza, beton nie Wersal
  Żetont nie ręka - ziom, nie przeszkadzaj
  Jeśli nie wiedziałeś życie to hazard
  Parkinson nerwy zdradza
  To życie - tak się to przejawia.
  
  Ref.
  Życie to nie czas by umrzeć
  Nigdy to nie zrozumiem tych co sobie ścielą trumnę
  Życie to nie czas by ginąć
  Jednych leczy wiara, drugich canabinol. (2x)
  
  Meritum treści osiedlowej obsesji
  To ten 1 na 100 co uniknął konsekwencji
  Nie dam unicestwić swoich marzeń
  Bo tylko na nie mnie stać
  I tylko w nich jestem panem
  Życie to pamięć, wspomnienie jak discopolo
  Jak chemikolor dający blask swoim neonom
  Dziś za tych co nie mogą prolog słów, życzeń skrót
  Cyfer o ilości zer równej progom na Kryfie
  Mnożą się w typie tym inne marzenia
  Choć brak im uosobienia, nadzieję zżera trema
  I myśl jak to jest gdy się od świata nic niema
  Być u szczytu jak ptyś
  To tylko domena rozmów na każdy temat - pozwól
  To łódzka ziemia i łódzki styl życia
  Czyli upadły przemysł i przewóz po kryzysach
  Stop - nie deptać trawnika
  Dziś to rarytas, złości pełna matryca
  Rozmaitości przegląd często szczękom
  Cienko czempion płaci mięknąc jak tylko widzi tarapaty
  To tylko życie, i pech oparty na tym.
  
  Ref.
  Życie to nie czas by umrzeć
  Nigdy to nie zrozumiem tych co sobie ścielą trumnę
  Życie to nie czas by ginąć
  Jednych leczy wiara, drugich canabinol. (4x)
  
  Życie, życie, życie.