Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Przepraszam

  • Wykonawca: Owal / Emcedwa
  • Wyświetleń: 4024

  
   Przepraszam za to że słucham rapu
  Za dziewczynę którą kocham
  Ty możesz marzyć ja dotykać i całować
  Przepraszam za to że nie ćpam
  Za otwarte serce w tekstach
  Za to że nie mam leksa
  Przepraszam że wierze w Boga
  Za to że nagrywam z 52 Owal/Emcedwa
  Za to że życie to bieżnia
  Przepraszam że ta muzyka modna
  Jara jak pochodnia a dziwki chcą autograf
  Przepraszam za pożyczone auto
  Nie Mazda 323 i wydech sparco
  Że nie znam tylu karków
  Przepraszam że się kształcę
  Że pierdole waszą jazde (echo)
  Tańce narkotykowe transe
  Przepraszam że zrozumieć trudno
  To rap a nie gorące gówno
  Że jade z tobą równo
  Przepraszam za to że jestem
  I że wkurwiam cie tym tekstem (echo)
  
  A i choćby wystawili przeciw wielką armadę
  Ty się nie ugniesz nawet sam przecież dasz radę
  Zazdrosnych mnóstwo gdy patrzą w lustro
  Nie mogą znieść obrazu mają dość że są be wyrazu
  Przepraszam że widzicie we mnie kogoś kim nie jestem
  Że kłuję w oczy denerwuje każdym drobnym gestem
  Z miną hardą gadacie z pogardą o Hip Hopie
  Chłopie zamilcz zanim cię zakopie
  Przepraszam nie chodzę na solarę nie palę
  Nie robie disco i że mam dobry wyskok
  Że talent dał mi Bóg że czasem zwalam z nóg
  Że mimo prób wróg musiał leżeć u mych stóp
  Przepraszam że jestem z Poznania
  Że nie obniżam głosu
  Że swe nagrania robię na swój sposób
  Przepraszam że nie jestem czarny
  Nie wtrącam Yo (echo) by być fajny
  I nie udaję chłopaków z ferajny
  Przepraszam że mówię wprost wszystkim i w głos
  Nie rzadko paląc most nieustannie kuszę los
  Przepraszam za wszystkie moje błędy proszę dalej
  Będę bierny pójdę dalej
  
  
  3 zwrotka: ? 52
  
  Sława jest słaba bez słowa z żelaza można ją złamać
  Chowasz za mało więc zdejmę twoją twarz z ołtarza
  Obraża mnie ten obraz próżności
  Pokaz mody a nie możliwości
  Przystrojeni jak lalki kalekie kalki
  Jak ci z rozkładówki sursa jak suka z Hustlera
  Rapowy króliczek z pleja
  Teraz robisz się na czarnego chłopaka
  A on kiedy baka gada se dowcipy o Polakach
  Jesteś jak taki czarnuch co prostował kłaki
  A czasami jak japończyk po solarce z dredami
  Jesteś sup o Mc białym murzynem
  A ja zwykłym złym polskim z Urszuli synem
  Siła płynie z krwią duma razem z nią
  Dębiec Dębiec jestem właśnie stąd
  I po co to złoto sygnety cioto
  Zdejmij tą skarpetę z głowy idioto
  Modnie ładnie aż spadnie szczeka w bagnie
  Na dnie tam cię dopadnę chcesz to sprawdź mnie
  Mamona mnie nie mami jak tych wszystkich tanich drani
  Półmetrowy dla nich i dla tych co nie są z nami
  52 po raz pierwszy po raz drugi nie sprzedali
  I damy po kant muzykę którą gramy tak
  Słowami wyciągamy prawdę z otchłani
  Więc słuchaj mądrości od gości pełnych złości
  Nie dość ci to pomyśl o godności
  Kiedy spojrzysz w lustro i sam przeprosisz
  I lepiej proś bo ktoś ci w przypływie złości
  Połamie kości by przypomnieć o lojalności
  52 nie pozostawia żadnych wątpliwości
  I w każdego frajera mogę teraz chuja wbijać