Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Po to żeby

  • Wykonawca: Peja
  • Wyświetleń: 973

  
   Ref.
  Po to żeby dzieci miały lepsze miejsce niż ulica
  Nie wystarczy świetlica
  A gdzie czas, miłość rodzica?
  Pieniądz ma naprawić szkody, w wychowaniu błędy - pytam
  Nie tędy droga - wybacz
  
  Peja
  
  Chociaż nie jest za późno, żęby zrobić coś dobrze
  Społeczeństwo pomocne by się musiało przyłożyć
  Zaufać, pomóc młodym
  A nie pod nogi rzucać kłody, bo to tylko szkodzi
  Bo każdy z was jest mądry i tak samo się ich brzydzi
  Że źli i chuligani, młodociani bandyci?
  Tylko w takich kategoriach postrzegają, są obyci
  Potem dziwisz się, że chwyci za cegłę i rzuci
  Wkurwi się, nakrzyczy, to go społeczeństwo skłóci
  Zły, na wspomaganiu, hardcore'owe rymy nuci
  Po ulicach się włóczy i z pewnością szkołę rzuci
  SLU, Ski Skład, Onomato nie nauczy
  Jednego z drugim, jak dzieciaki wychowywać
  Ale parę słów tu daję, tak tu idzie o rodzicach
  Zarabiasz kupę kasy, dziecko twoje szaleje
  Gonisz za karierą, nie wiesz co się z dzieckiem dzieje
  Rozpijasz nalewę, która to dzisiaj z kolei?
  A gdzie twoje pociechy? Dawnośmy ich nie widzieli
  Czy zmierzają w tym kierunku, pierdolona łachudro?
  Biorąc z ciebie przykład przeszłość tworzą se okropną
  Onomato i Wiśniowy w dupę cię kopną
  Zrobiłeś to wychowuj, kurwa, bądź odpowiedzialny
  Poświęć serce, poświęć czas - matka, ojciec normalny
  Wtedy problem będzie mniejszy, bo nie mówię że zniknie
  Zorganizuj dziecku czas, zamiast budować świetlicę
  Albo wy ich wychowacie, albo zrobią to ulice
  Tylko od was to zależy, ukochanin rodzice
  
  Ref. x2
  
  Wiśniowy
  Zastanów się dwa razy zanim dziecko spłodzisz
  Nie zapewnisz mu bytu - i jak wtedy postąpisz?
  Biedny, brudny, niedomyty, jeden z wielu potomków
  Błąkający się bezz celu pośród swoich ziomków
  Kopie kamienie brudne, łudząc się przy tym okrutnie
  Który to już dzień, które to już popołudnie?
  Bez ojca, bez matki - niby w domu są
  Ale każde się martwi o siebie, niby dobrze chcą
  Ale nie dla ciebie, dbają wciąż o siebie
  Gdzie głowa, gdzie serce - zamknięte w butelce
  Twoja krew, twoja twarz, twoje twarde serce
  Patrzeć będzie na ciebie wielkimi oczami
  Ile takich dzieci mijasz codzień chodnikami?
  Ulica nie dla dzieci - to chyba proste
  Ale w dzisiejszych czasach w dzieciach ulica rośnie
  Nie wystarczą slogany, bilboardy i druki
  Naucz swoje dziecko żeby swoje mogło uczyć
  Jak zło z dobrem łatwo można rozgraniczyć
  Codzień ma ćwiczyć żeby nigdy nie zapomnieć
  O swym ojcu, o swej matce, żeby miało co wspomnieć
  Udowodnij swemu dziecku, że naprawdę je kochasz
  Niech twoja miłość nie będzie na pokaz
  Pamiętaj zawsze - ile dasz tyle dostaniesz
  Wspomnisz moje słowa gdy na starość sam zostaniesz
  
  Ref. x2