Tytuł: Vampira de luxe
- Wykonawca: Perfect
- Wyświetleń: 250
wracałem sam, w drodze padł mi samochód,
księżyc miał pełną twarz
wokół był las, a w nim sto obcych głosów
za włosy łapał strach
zanim wyszła ze mnie złość
limuzyny długi nos obok mnie zatrzymał się
uchylając czarne drzwi powiedział słowa trzy:
chcesz to wejdź!
tak mało wiem o tym co było potem
nagły mnie zmorzył sen
powtarzał głos: na co dziś masz ochotę
bez ograniczeń bierz
słońca promień nagle wpadł
kogut zapiał, prysnął czar
w kamień obróciła się
i przysięgam, wierzcie mi. świeży napis na nim był:
chcesz to wejdź!
co uratowało mnie, bóg jedyny tylko wie
mam na szyi zębów ślad
kiedy wracam późno to w limuzynie widzę ją
jak w otwartych siedzi drzwiach - tak. tak, tak
nie lekceważ rady mej
nagim ostrzem nie baw się w księżycową jasną noc
bo i tobie tak jak mnie, może rozum odjąć głos:
chcesz to wejdź!, no chodź! no choooodź!