Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Dylemat

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 211
W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył
   Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel
   Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ
   No, ale ja byłem w AK, a on w AL.
  
   Na schodach mijaliśmy się, nie mówiąc sobie nic
   Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra
   Choć wszystko nas dzieliło - łączył nienawistny Fryc
   No, ale tamten był w AL, a ja w AK
  
   Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz
   A ja nic na to nie poradzę, choć w łeb strzel
   Bo przecież Niemców nie nasadzę na sowiecki zjazd
   Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL.
  
  
   W tym czasie syn mój, Józef znikał z domu dzień za dniem
   A od nieszczęścia strzegłem go - Bóg prawdę zna
   Wtem widzę - stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem
   Choć tamten przecież był w AL, a ja w AK
  
   Zerżnąłem pasem syna - miał już siedemnaście lat
   Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel
   Chcesz walczyć - walcz, ale jak Polak, nie jak kat
   Przecież twój ojciec jest w AK, a on w AL.
  
   Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić
   I że Polaka powołanie dobrze zna
   A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic
   Że był w AL, więc może też być i w AK
  
   A czas się zbliżał, każdy czuł, że już nam ziemia drży
   I okna mieszkań cięły świat jak okna cel
   Tamci do lasu szli, a na ulicę szliśmy my
   Bo my w AK, a oni byli wszak w AL
  
   No i się stało, co się stało, co się miało stać
   I syn mój zginął, ciężko rzec, pierwszego dnia
   Nie trzeba było mi chłopaka do powstania brać
   No ale nie był już w AL, już był w AK
  
   Ktoś powie: "Nie on jeden ..." Tak! Lecz dla mnie właśnie on!
   Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej Boże dziel
   Byleby żył! Za wcześnie Twój oglądał, Panie, tron
   Byleby żył ...! Niechby już sobie był w AL!