Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Poczekalnia

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 619
Siedzieliśmy w poczekalni, bo na zewnątrz deszcz i ziąb
   Do pociągu sporo czasu jeszcze było
   Można zatem wypić kawę, albo wrzucić coś na ząb
   Bo nikt nie wie kiedy człek znów napcha ryło
   Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst
   Więc rzucamy się do wyjścia na perony
   Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk
   'To nie wasz pociąg' - ogłosiły megafony
  
   Uwierzyliśmy megafonom
   Uprzejmie wszak ostrzegły nas
   Po co stać w deszczu na peronie
   Kiedy przed nami jeszcze czas
  
   Żarcie szybko się skończyło, nuda zagroziła nam
   Zaczęliśmy drzemać, marzyć i flirtować
   Ktoś przygrywał na gitarze, zanucili tu i tam
   Zaciążyły nam do tyłu nasze głowy
   Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst
   Więc ospale podnosimy się z foteli
   Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk
   'To nie wasz pociąg' - przez megafon powiedzieli
  
   Uwierzyliśmy megafonom
   Pomarzyć w cieple dobra rzecz
   Po co stać w deszczu na peronie
   Zamiast w fotelu miękkim lec
  
   Po marzeniach przyszła kolej na dziewczyny oraz łyk
   Co pozwolił nam zapomnieć o czekaniu
   Gdy tymczasem za oknami n-ty już się budził świt
   I poczuliśmy się trochę oszukani
   Więc gdy znowu kół stukoty usłyszeliśmy i świst
   W garść się wzięliśmy i dalej na perony
   Ale w miejscu nas zatrzymał już znajomy zgrzyt i pisk
   'To nie wasz pociąg' - ogłosiły megafony
  
   Uwierzyliśmy megafonom
   W końcu nie było nam tak źle
   Po co stać w deszczu na peronie
   Gdzie z wszystkich stron wichura dmie
  
   Uderzyło w nas jak gromem spojrzeliśmy wreszcie w krąg
   Chociaż wiele, wiele świtów przeminęło
   I patrzmy w starcze oczy powstrzymując drżenie rąk
   Zadziwieni gdzie się życie nam podziało
   Wybiegamy na perony lecz na torach leży rdza
   Semafory hen pod lasem opuszczone
   Żaden pociąg nie zabierze już z tej poczekalni nas
   Milczą teraz niepotrzebne megafony
  
   I gorzko się zapatrzyliśmy
   W zabrane nam dalekie strony
   I w duszach swych przeklinaliśmy
   Tę łatwą wiarę w megafony