Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Przeczucie (Cztery pory niepokoju)

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 156
Wiosną lody ruszyły, Panowie Przysięgli.
   Zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił,
   Bóg umiera na krzyżu, ale zmartwychwstaje,
   Kurczak z pluszu wysiedział Wielkanocne Jaje,
   Baran z cukru nie martwi się losu koleją,
   Świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją.
   Tyle razy to wszystko już się wydarzyło,
   Więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość?
  
   - Bo za oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie,
   Budzą się do pracy upiory i harpie;
   Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story -
   Upiory i harpie, harpie i upiory...
  
   Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą,
   W tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą,
   Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
   Na ludzi ospałych, na miasta leniwe.
   Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach,
   Pustoszeją w święto narodowe więzienia -
   Tak co roku nas lato spokojem kołysze,
   Więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę?
   - Bo za oknem grzmot się ściga z błyskawicą,
   W letnią burzę tańczą Wodnik z Topielicą -
   Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni -
   Wodnik i Topielica, Topielica i Wodnik.
  
   Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki,
   Pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki,
   Przyjaciele wracają z podróży dalekich,
   Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki.
   Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
   Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli,
   Poeci o jesieni powielają sztampy,
   Więc dlaczego przed strachem - zapalamy lampy?
  
   - Bo za szybą jesienna ulewa zajadła,
   Podchodzą do okien strzygi i widziadła.
   Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi -
   Strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
  
   Zima dzieli istnienia na czarne i białe,
   Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem,
   Paleniska buzują, ciemnieją kominy,
   Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny.
   Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony,
   Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy.
   Już lat dwa tysiące powraca to święto,
   Więc skąd nad stołami milczące memento?
  
   - Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie,
   Przed którymi na próżno chowamy się w życie.
   Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie -
   Pamiętamy, co było...
   Więc wiemy, co będzie. x2