Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Kosmopolak (Londyn)

  • Wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • Wyświetleń: 292
Nim Statua Wolności wzniesie dłoń w powitaniach,
   By Cwaniaczka ambicjom pozytywny dać znak –
   Ameryki przedszkolem jest dlań Wielka Brytania,
   W której wkuć ma mozolnie proste: co, gdzie i jak?
  
   Angielskiego się uczył jeszcze w szkole na Bródnie,
   Więc przypuszczał, że Szekspir to codzienny dlań żer;
   Lecz się zaraz w Londynie naciął na tym paskudnie,
   Gdy taksówkarz nie pojął jego słów: hał macz, ser?
  
   Londyńczycy – jak wzięci z tanich wprost operetek.
   Imperialną prezencję – ciemnoskóry ma drab.
   Mimo chłodów – dziewczyny nie uznają skarpetek,
   Wonią piwną Powiśla tani wabi cię pub.
  
   Z kolonialnych podbojów – hinduskich podarków
   I na Soho kociaki skośnookie co krok,
   Garnitury przykrótkie na spacerze w Hyde – Parku,
   Zapach świata, którego nie ogarnie już wzrok.
  
   Trafił wreszcie Cwaniaczek do Polskiego Ogniska,
   Kędy śledzik w oliwie snadź rozjaśnił mu mózg,
   Bowiem pojął po chwili, że socjeta brytyjska
   W zrozumiałym języku wiedzie bój z ust do ust.
  
   Tu od lat, jak wieść niesie – zwykła zbierać się kadra,
   Odkąd klęskę czterdziesty piąty przyniósł jej rok...
   Szalał Londyn w lampionach, a im – Polskę ktoś zabrał,
   Więc płakali „zwycięzcy” nad hańbieniem Jej zwłok.
  
   Przejść Syberię i Iran, Palestynę i Tobruk,
   Dowieść Włochom i Włoszkom, co to polski jest duch –
   By wpaść w Londyn – pod auto, czołem w laurach bić o bruk
   Zapomniawszy, że w Anglii lewostronny jest ruch!
  
   Tu Cwaniaczek – choć w innych widział to kategoriach
   Słuchał... ręką machnąwszy na dorobek i zysk,,,
   Myśląc, jak lewostronnie tu się toczy – historia,
   Swój buldoży Winstona ukazując mu pysk.
  
   Nikt nie wstawi Lenina na Kolumnę Nelsona,
   Nikt w Plac Gwiazdy nie zmieni nigdy wszak - Leicester Square...
   Tak trwa Wyspa, co rodzi nawet wtedy – gdy kona,
   A Cwaniaczek pomyślał, że to jednak – nie fair.