Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Prawda

  • Wykonawca: Fenomen
  • Wyświetleń: 647
Niezależnie od sytuacji zawsze broń swoich racji
  To dla twojej informacji, reszta jest owiana tajemnicą
  Jedni będą krytykować, inni się zachwycą
  Jedni będą cir szanować, drudzy znienawidzą
  Ale mam swoich ludzi, oni tak samo świat widzą (proste)
  Chłopaki z Czumy dla was słowa życzliwe
  Razem uczymy się tego co prawdziwe i fałszywe
  Próbujemy osiągnąć to co się wydaje niemożliwe
  Może ty mi powiesz jak przetrwać w tym państwie
  Gdzie codzienność oparta jest na przekrętach i kłamstwie
  Że w życiowym spektaklu pieniądz gra główną role
  Kto szasta flotą, ma władze i kontrole
  Spróbuj zrozymieć, zaznaczam specjalnie
  Łatwiej dym rozpętać niż go skończyć triumfalnie
  Pomyśl racjonalnie, bo nie ma co udawać
  Jakoś w tym życiu trzeba sobie rade dawać
  Kolejne kroki stawiać rozsądnie i rozważnie
  Nie myśl przesądnie, tylko traktuj to poważnie
  Wierz zawsze w siebie i zachowaj ideały
  Pamiętaj o szerych słowach, które zawsze bolały
  To droga do celu, a nie droga do chwały
  Na zawsze taki sam, czerwony i biały
  Dlatego zastanów się dobrze zanik kogoś tu wykpisz
  Bo jestem ciągle z chłopakami, dlatego ve victis
  
  Ref.:
  Prawda boli, ale trzeba ją powiedzieć
  Z chłopaczynami na miejscu już nie moge wysiedzieć
  Wiedzieć rzeczy oczywiste wcale nie jest łatwo
  Wyjdź na ulice i sprawdź to x2
  
  Sprzedawcy bestsellerowych opowieści tanich
  Głupoty gadają, ludzie łykają nie patrz na nich
  Bo życiowej prawdy przekaz niesie ten, który ją zna
  Przecież takich niema, to wszystko lipa i ściema
  Wtedy zaczyna się schemat
  Zdajesz sobie sprawę, że to ty przegrałeś
  Wtedy siadasz na ławe i tak na dobrą sprawe
  Wiesz, że tylko sobie możesz ufać
  Lecz to jest nie prawda, kolejna skrucha
  W niebezpiecznych ruchach ufać trzeba nie do końca nigdy
  Nie wygra ten, kto jest nie ufny lub naiwny
  W życiu trzeba być sprytnym, żeby sobie jakoś radzić
  I jak wielki szu, o tyle grać, by nie przesadzić
  Ciągłe przekręty, kłamstwa i brednie
  Nie rażą cię, to są sytuacje powszednie
  Życie biegnie z pokorową twarzą zawsze
  Kto mądrzejszy ten ślady za sobą zatrze
  To się dzieje tutaj, w szarych blokach, nie w teatrze
  Zawsze tak na to patrze, widze wszystko co się dzieje
  Żeby było lepiej chce i co z tego mieć nadzieje
  Tylko moge, żeby w życiu odpowiednią wybrać droge
  Ktoś pomoże, cisza przeraża mnie
  Szanuje tych, co jak trzeba zawsze za mną wstawią się
  Być charakternym, to sie wie, to sie wie
  To sie wie
  
  Ref.
  
  O wilku mowa, a on na ciebie się czai (ta)
  Nie wierzysz, spytaj Ziaji, on życie zna
  Tak jak ja, Yelonki i Szopena załoga
  To nie pierwsza noga podłożona pod mój krok
  Dla ciebie to szok, a dla mnie prawda
  Problemy związane jak kokarda
  Uderzają we mnie wszystkie naraz jak petarda
  Potrzebna mocna garda i uniki konkret
  Wtedy jest możliwość, że do celu dotre
  Bo niby każdy mówi prawde, ale patrząc im w oczy
  Nie rozpoznasz fałszywki, to on cie zaskoczy
  Nagle granice przekroczy i masz chuj do powiedzenia
  A życie się toczy, więc uważaj kogo na rozmowe zabierasz
  Patrz dokładnie w kim przyjaciół wybierasz
  Spójrz na kim się opierasz, z kim trzymasz
  Czy pomoże ci, kiedy zadyma
  Czy w remach tylko możesz mieć do niego zaufanie
  I nie upadnie (nie upadnie), bo kto upadnie ten nie wstanie
  Sam napewno nie, są potrzebmi ludzie zaufani
  To jest ważniejsze od ciuchów Karla Kani
  Ci co nie ufają nikomu (to co) są przegrani
  Ci co ufają jak naiwniacy - przekręcani
  Oczywista sprawa, to uliczne prawa
  W mieście Warszawa nie jeden chuj strzela z ucha
  Ale nad takimi krąży uliczna kostucha
  Kto słucha ten wyciągnąć wnioski potrafi
  Nie ma zaufania tak jak w mafii
  Każdy każdemu na ręce się patrzy
  Jeszcze jest taka ekipa (kto?) co rozleci się raz dwa trzy
  Nie ma co gadać komuś trzeba ufać
  Bo inaczej w stolicy miejsca nie ma co szukać
  Dla siebie w stolicy przecież nie jest jak w niebie
  Codzień nowe problemy przy codziennym chlebie
  A kto się złamał wydał wyrok na siebie
  Wydał wyrok na siebie, wydał wyrok na siebie
  
  Ref.