Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Addio pomidory

  • Wykonawca: Maryla Rodowicz
  • Wyświetleń: 647
Minął sierpień, minął wrzesień.
  Znów październik i ta jesień
  Rozpostarła melancholii mglisty woal.
  Nie żałuję letnich dzionków,
  Róż, poziomek i skowronków.
  Lecz jednego, jedynego jest mi żal.
  
  Addio, pomidory!
  Addio, ulubione
  Słoneczka zachodzące
  Za mój zimowy stół!
  Nadchodzą znów wieczory
  Sałatki nie jedzonej,
  Tęsknoty dojmującej
  l łzy przełkniętej wpół.
  To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,
  Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ
  W te witaminy przebogaty.
  
  Addio, pomidory!
  Addio, utracone!
  Przez długie złe miesiące
  Wasz zapach będę czuła.
  
  Owszem była i dziewczyna,
  l miłości pajęczyna,
  Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał.
  Porwał dziewczę zdrady poryw
  l zabrała pomidory
  Te ostatnie com schowane przed nią miał.
  
  Addio, pomidory!
  Addio, ulubione
  Słoneczka zachodzące
  Za mój zimowy stół!
  Nadchodzą znów wieczory
  Sałatki nie jedzonej,
  Tęsknoty dojmującej
  l łzy przełkniętej wpół.
  To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,
  Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ
  W te witaminy przebogaty.
  
  Addio, pomidory!
  Addio, utracone!
  Przez długie złe miesiące
  Wasz zapach będę czuła.