Tytuł: Najlepszy narkotyk
- Wykonawca: Maryla Rodowicz
- Wy¶wietleń: 519
Zapachniało Lancôm'em i Dior'em,
na wystawach zamorskie owoce,
Europa tu wpadła wieczorem
i stolica przepięknie migoce.
Na ulicach wspaniali faceci,
w garniturach z czystego jedwabiu
i nie trzeba ich pytać, jak leci,
lecz najwyżej, gdzie dzisiaj się bawi±.
A u mnie za miastem jest ciemno i cicho,
pies tylko czasami nie boi się Boga
i s±siad zza ¶ciany, co pensję ma lich±
dzi¶ wypił i ledwo się trzyma na nogach.
A do mnie za miasto, od czasu do czasu,
znajomi normalnie wpadaj± na ploty,
więc ciepł± herbatę im wlewam do baku
i ¶piewam bo to jest najlepszy narkotyk.
Zapachniało Lancôm'em i Dior'em,
na wystawach zamorskie owoce,
Europa tu wpadła wieczorem
i stolica przepięknie migoce.
Gdy tak sobie pomy¶lę o raju,
który ponoć ma ł±ki niebieskie
i na który tu wszyscy czekaj±,
to ja chyba w tym raju już jestem.
A u mnie za miastem jest ciemno i cicho,
pies tylko czasami nie boi się Boga
i s±siad zza ¶ciany, co pensję ma lich±
dzi¶ wypił i ledwo się trzyma na nogach.
A do mnie za miasto, od czasu do czasu,
znajomi normalnie wpadaj± na ploty,
więc ciepł± herbatę im wlewam do baku
i ¶piewam bo to jest najlepszy narkotyk.
Więc ciepł± herbatę im wlewam do baku
i ¶piewam bo to jest najlepszy narkotyk.