Tytuł: Felek Zdankiewicz
- Wykonawca: Biesiadne
- Wy¶wietleń: 469
Felek Zdankiewicz był chłopak morowy,
przyjechał na urlop sze¶ciotygodniowy.
Ojra, tarira ojra, tarira ojra, tarira raz, dwa, trzy.
Urlop się kończy, czas do wojska wrócić,
ale Felusiowi żal koleżków rzucić. Ojra ?
Nie tak koleżków, jak swojej kochanki,
u której przebywał wieczory i ranki. Ojra ?
Wreszcie go schwytali grudnia trzynastego
i zaraz odwieĽli do biura ¶ledczego. Ojra ?
A z biura ¶ledczego wypu¶cić nie chcieli,
Felka Zdankiewicza pod kluczyk zamknęli. Ojra ?
Lecz Felu¶ nie gapa już nóż swój otwiera,
przebił Czajkowskiego, na Fuksa naciera. Ojra ?
Ledwie wyskoczył za bramę ratusza,
wsiada do dorożki, na Warszawę rusza. Ojra ?
A w tej dorożce miał czasu troszkę,
więc kazał się zawieĽć aż na Czerniakowskie. Ojra ?
A z Czerniakowskiej do domu swojego,
żeby opowiedzieć Mańce co¶ nowego. Ojra ?
Połóż się Felu¶, bo¶ ty jest pijany,
połóż się Felu¶, bo¶ ty nie wyspany. Ojra ?
Kładzie się Felu¶ do snu kamiennego,
a kochanka jego do biura ¶ledczego. Ojra ?
Panowie agenci, prędko pospieszajcie,
Felka Zdankiewicza na łóżku schwytajcie. Ojra ?
Panowie agenci prędko pospieszyli,
Felka Zdankiewicza podczas snu nakryli. Ojra ?
Jedzie kibitka w±ziutk± uliczk±,
a koledzy jemu zdrowia, szczę¶cia życz±. Ojra ?
Ach, wy koledzy, czyż wy nie żyjecie,
czy wy mojej Mańce życie darujecie? Ojra ?
Nie martw się o Felu¶, my jeszcze żyjemy
i t± twoj± Mańkę smykiem podsuniemy. Ojra ?
Młoda Felusiowa już w grobie spoczywa,
a my na to konto kropniem sobie piwa. Ojra ?