Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Konfrontacje

  • Wykonawca: 52 Dębiec
  • Wyświetleń: 844
52 Dębiec - Konfrontacje
  
   Ref.
   Chcesz ze mnie kpić?
   Nie poczułem nic daj bis
   Nie powiedziałeś tego w ryj
   To nie powiedziałeś nic
   1.
   Mam dość patrzenia
   Jak zazdrość cię zżera
   Unikasz spojrzenia twarz w twarz
   Masz aż za dużo do powiedzenia
   Nie obrażaj więcej
   Nie obrzucaj mięsem
   Jak skoczy napięcie
   Gdy spotkamy się w mieście
   Albo na koncercie
   Patrz mi na ręce
   Bo za siebie nie ręczę
   Nie jestem żadnym emcem, Niemcem
   Mów mi Hans Franc Frencel
   Odłóż mikrofon i nie mów nic więcej
   Zaciśnij pięści
   To pride Dębicki
   A w konsekwencji
   Wyniesiesz z lekcji
   Jak nie splamić honoru
   Jak nie sprawić zawodu
   Jak coś zrobić dla zasady
   Jak poświęcić się dla sprawy
   U mnie zawsze dumnie
   Choćby w trumnie – DĘBIEC!
   Siła w żyłach pływa
   Wygrywam i przegrywam
   To proste
   Gorzki posmak troski z Polski
   Zmień we wnioski
   I nagraj to potem
   Raporty rap o tym
   Muzyka co dzień i przed snem
   Niezbędna jak tlen
   Nie pale aż zgasnę jasne?
   Słucham aż zasnę
   Na słowa nie walczę właśnie
   Znasz mnie
   Patrz się w inna mańkę
   Pchasz się? skończ tą bujankę
   Masz mnie błaźnie
   Za kozaka na taśmie
   Sprawdź mnie gdy klasnę
   Ty zgaśniesz właśnie tak!
   Przemyśl to
   Masz czas by dojrzeć
   Wróć by spojrzeć
   Stań twarzą w twarz
   I pokaz co masz!
   2.
   Słowa co was sprowadzą na ziemie
   Mowa co wam zmieni spojrzenie
   Co masz to mów
   Ja nie cofam słów
   Wierze w to co mówię
   Uwierz mówię z przekonaniem
   Zaangażowanie daje w to nagranie
   Mocny tekst to lek na otrzeźwianie
   Młodych Polaków
   Na życiowym kacu
   Pracuj lepiej nad sobą
   Ratuj by się nie staczać
   Bo tu praca nie popłaca
   Jak sam nie wymacasz
   To wracasz z niczym
   Leżysz i kwiczysz
   W tej dziczy na dzielnicy
   Farciarz bo mam
   Dość wsparcia, dość żarcia
   Innym na starcie
   Nie starcza na starcia
   Z kolejami życia
   Na torach tych czasów
   By bez nowych adidasów dać rade
   Nadążając za biegiem wydarzeń
   Ja mam perspektywy
   Ich się trzymam kurczowo
   Też je masz, więc rusz głową
   I zrób coś z sobą
   Myśl przyszłościowo
   By się śmiać w twarz wrogom
   By stać twardo na ziemi
  
  
  
   Jedną i drugą nogą
   By móc pomóc
   Wszystkim bliskim co nie mogą
   Na państwowym garnuszku
   Nie jest kolorowo
   Trzy i pół stówy zasiłku
   Osiem stów pensja
   Recesja jest jak presja
   Stres bo nie stać cię by przetrwać
   Płacz, trudności, przejścia
   Z miejsca rodzi się agresja
   Nie jest tak?
   Trudno przestać o tym gadać
   Sprawa jest jak zaraza
   W konfrontacji trzeba się narażać
   Nie uciekniesz, nie unikniesz
   Możesz to odwlec na swą niekorzyść
   By potem polec i dać się dobić
   Nie wygram nie podejmując rękawic
   Co nie może zabić to wzmocni
   Baczność! Przemyśl! Spocznij!