Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Obojętność

  • Wykonawca: Zipera
  • Wyświetleń: 579
A ty pokaż swoją obojętność x4
   Ostrożnie z ogniem bo parzy
   Każdy marzy o plaży
   Co się wydarzy
   Zależy od ciebie
   W gniewie wiele nie zrobisz
   Pogubisz się i obyś się odnalazł
   Zdobyć wszystko na raz to kara
   Zajarasz się nie zdziałasz więcej nic
   Obojętny widz Zip strony trzyma
   Czy na przykładzie
   Czy na Pona radzie się uczysz
   Musisz wykluczyć emocje
   Wybrać opcje której dasz rade zdołać
   Przestań żałować tych co chcą cię pokonać
   To codzienność kolejność dnia bezwzględność
   To forma przetrwania
   Gra która wartość zasłania
   Trwa bez przerwy
   Zaciśnij zęby bądź obojętny na film
   Kto jest następny
   Bo ty możesz być nim
   I ten wir cię wciągnie
   Rada ostrożnie z ogniem
   Temperatura rośnie
   Zachowuj się godnie
   Nie głośniej niż reszta
   Bo Koro Cie zbeszta
   Jako najcięższa kara
   Świat zasad wysuszonych jak Sahara
   Kurewska prawda fakt nie pieprzenie
   Obojętność uzależnienie hardcore
   Czy dość tego wszystkiego masz
   Czy odważysz się splunąć komuś w twarz
   Daj spokój stań z boku nie prorokuj
   Trwa wojna nigdy pokój
   Bo ktoś jest niepozorny
   Życie mu trafi
   Jak się wkurwi przypierdolić potrafi
   Załap więc załatw niepotrzebne sprawy
   I bez obawy
   Że później coś się stanie
   Złe zagranie
   Obojętne równanie
   Za pare złotych spuścisz lanie
   Słabszych w potrzebie wokół palca owijanie
   Się nie opłaca
   Ref.
   Tak
   Pozostań tobą jeśli nie masz nic do stracenia
   Nie próbuj zmącić spokoju mego sumienia
   Wiesz skąd pochodze to warszawskie podziemia
   Tylko moja więź wydostaje się z cienia
   Moi ludzie za mną i nic się nie zmienia
   Żyjemy w piekle bo piekłem jest ziemia
   Kropla prawdy w oceanie zapomnienia
   Pokolenia podążające drogą zatracenia
   Wybierają zło które w nich się zakorzenia
   Pokaż obojętność jeśli nie chcesz zrozumienia
   Nie ważne co myślisz joint da ci do myślenia
   Uwalniam swój umysł od złudzenia
   Wszystko bez sensu lecz nic bez znaczenia
   Jebać urojenia jak wrażenia
   Wilk bez znieczulenia prezentuje prawdziwy syf
   Życie w którym tkwisz w czasie dziwnych dni
   To mówie byś nie popełniał błędów innych
   Bo wobec własnej sugestii jesteś bezsilny
   Wciąż szukasz wrogów wciąż szukasz winnych
   Pamiętaj [pamiętaj] tylko Bóg jest nieomylny
   Obojętne mi jest czy ten kawałek chwalisz
   Obojętne mi stan jointa którego palisz
   Obojętne mi jest czy na życie się żalisz
   Obojętne mi jest to czego się boisz
   Obojętne mi jest to czy na ulicy stoisz
   Obojętne mi jest to czy leszcza dzisiaj zgnoisz
   Obojętne mi jest to dzieciak skąd pochodzisz
   To wszystko jest mi dzisiaj obojętne
   Zostało przyjęte elo bez bubla
   Uliczna wersja brudna
   Hg [Hg] Ewenement [Ewenement] Zipera [Zipera] elo [elo]