Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Na pastwę losu

  • Wykonawca: Wychowani Na Błędach
  • Wyświetleń: 443
Po pierwsze raz na szczycie raz na dnie
   Każdemu się może zdarzyć jak dla mnie
   Nigdy nie mów jestem pewien
   Ten człowiek na dno szybko upadnie
   Gówno prawda pomyśl co było dawniej to samo
   W brudnym autobusie co rano smutne twarze
   Jadą po lepsze dni jak na Wembley nasi piłkarze
   To ważne trzeba się trzymać swych marzeń
   Nie udawaj że tak nie jest lepiej zmień to
   Chociaż wiesz że szanse są mniejsze niż fotom
   Chwytaj za mikrofon wyreguluj ton
   Marzeniom trzeba pomagać jak rodzicom
   To dla tych co takie słowa chwycą chłopaku
   Wiem że jest ciężko jak w ciebie nie wierzą
   Z każdej strony ciosy oni szczerzą swe japy
   Jak desperado nie daje rady już wychodzi na dwór
   Szuka zwady w ręce nóż tkwi za dużo już krwi na betonie
   Złap oddech spokojnie w jego sercu ogień płonie
   Klęka na chodnik w górę dłonie podnosi
   By ktoś go podniósł bardzo chce lecz nie prosi
   Ostatni okrzyk jęk zawodu wznosi
   Znów został sam tylko na siebie zdany
   Zagubiony zaginiony nieposzukiwany (nieposzukiwany)
  
   Ref.
   Na pastwę losu rzucony zostawiony sam sobie
   Przecież to brzmi dumnie aaaa
  
   Człowiek czy to jeszcze dumnie brzmi
   Zastanów się nim popłyną gorzkie łzy
   To dla tych co zapomnieli spojrzeć w tył
   Co w głowie przewrócił im anielski pył
   Dla ziomali tych od serca ci powiem
   Nie dla całej reszty wrogiej
   Co skrywają się przed Bogiem
   Co wygasł w sercu ogień
   Zmienili wszystko jednym nierozważnym krokiem
   Płyną pod swym blokiem w potoku przekrętów
   W głowie obrazy własnych życiowych błędów
   Zapomnieli smak skrętów smak prochu delekta
   Nikt nie kazał im płynąć mogli walczyć i przetrwać
   Się nie dać się nie przewalić za sobą mostów nie palić
   Swego domu nie grabić dwa istnienia ocalić
   Swoim gardzisz a cudze chwalisz się tu nie sprawdza
   We wnętrzu na dobre zagnieździł się oprawca
   I szydzi z ciebie jak podstępny diabeł
   Jak bracia on Kain a ty poczciwy Abel
   Więc nie daj się podejść i z serca go wygnaj
   Daj spokojnie odejść na nerwach mu przygraj
   Na pastwę losu rzucony zostawiony sam sobie
   Będzie dobrze byś wiedział gdy nie otwierasz powiek
   Kiedy śnie kiedy marzę z niewesołą miną
   Wychowani na błędach Olsen i Lukasyno
  
  
   Na pastwę losu rzucony zostawiony sam sobie
   Przecież to brzmi dumnie aaaa człowiek [x2]
  
   Krok do przodu człowiek tylko to ratuje
   Ostrożnie by nie został gwoździem w twej trumnie
   Nauki z każdego dnia wprost do serca
   Czujny gotowy do walki już od dziecka
   Opowieści nie o Mercach z życia historie
   Obrałeś drogę lecz nie jak chciałeś się układa
   Persona non grata naznaczony
   Na pastwę losu rzucony
   By przeżyć by przetrwać zadanie
   Nikogo nie interere co się z tobą stanie
   Zrozumiesz nikt nie da ci chleba
   Jak sam nie zapracujesz na niego
   Na siebie licz na nikogo innego
  
   Na pastwę losu rzucony zostawiony sam sobie
   Przecież to brzmi dumnie aaaa człowiek [x5]