Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Jestem z chłopakami

  • Wykonawca: Trzyha
  • Wyświetleń: 364
Ref. 2x
   Razem z chłopakami myślimy
   Zupełnie innymi kategoriami
   Jak większość społeczeństwa
   To kwestia tego miejsca ulicznego pokrewieństwa
   Jestem z chłopakami
   Jestem z chłopakami
  
   Pokonuję kilometry na siedzibie wciąż krążę
   Jak nity w stylu zatopionej Atlantydy
   To nie złudzenie ani żadne zwidy
   Jestem cierpliwy ale tylko do czasu
   Wykorzystuję moc wyrazów
   By opisać moje wizje
   Zrealizować decyzje i nie wpaść w hipokryzję
   Jak co poniektórzy którzy siedzą na górze
   A ja żyję tu na dole i tamten świat pierdolę
   Tak naprawdę ja beztroski oni pogrążeni w padole
   Weź powiedz im w czym mozole pracy
   Nie jesteśmy tacy za to tu masz powiedziane
   Ja tu kurwa na zawsze wodzem naszej kooperacji
   Polacy z nas co zawsze mieszka w tym kraju
   Który jest jedyny w swoim rodzaju
   Niepodobny do raju za chuja
   Nie ważne w grudniu czy w maju
   To bez większej różnicy
   Liczy się pokrewieństwo na ulicy
  
   Ref. 2x
  
   Wykreowane kurwy na szkolnym ekranie
   Robią zamieszanie kto się lepiej sprzeda więcej dostanie
   Otoczeni zgraja menadżerów
   Wybrani drogą castingów przez pseudomuzyków
   Zamieszania reżyserów są inwestycją miliarderów
   Ciągłe życie w pięciogwiazdkowym hotelu
   Skurwielu my jesteśmy ich przeciwnością
   Kierujmy się godnością a nie chciwością
   Na zawsze wzajemną uczciwością
   Zupełną odmiennością
   Trzyha MOR WA prawdomównością
  
   Powiedz im jak powiedz im jak żyć
  
   Widzę odmienność na co dzień to codzienność
   Chwile rozczarowań różnice poglądy
   Bo życie ciągle goni jestem inny niż oni
   Za dobre słowo zawsze mocny uścisk dłoni
   Na co dzień z są oni i nie ma monotonii
   To ligi blantowców zawodnicy dozgonni
   Każdy jak umie się broni bez broni
   Wszyscy pokojowo nastawieni każdy z nas już się zmienił
   Wiem co naprawdę boli każdy wie co chce
   Dużo silnej woli do celu powoli
   Oryginały sto procent z zajawką czystą jak oligocen
   Bo jest odmienność w tej załodze
   W swoim kierunku każdy się rozwija
   Czy znasz mnie mów mi trochę jaśniej
   Dbam o swoje sprawy między nami przyjaźń nigdy nie zgaśnie
   To trzyma nas razem przedtem Dj 0 z Numer 1-em
   Inne wyjścia każdy jest sam w sobie dziwny
   Nikt z nas nie jest naiwny
   Teraz ciągle pada teraz ciągle pada
   Warszafskiego deszczu brygada
   Teraz ciągle pada teraz ciągle pada
   Ta, ta, ta
  
   Ref.
  
   Odmienność widzę jako naszą umiejętność
   To ta przeciętność wie o tym jeden i drugi gość
   Czego i kogo mam dość a jeśli chodzi o ścisłość
   Na zawsze obca postawa kapelusznika
   Który nieproszony nos swój wszędzie wtyka
   Który nie jest otwarty tylko w sobie się zamyka
   Taka jest prawda nie mówi o tym żadna statystyka
   Prosta logika czyli moje zdanie na ten temat
   To ich dylemat że popadają w schemat
   Z takiej skrajności odwrotu już nie ma
   Ciągle w pogoni za wartością materialną
   Robienie klopsu jest ich czynnością naturalną
   Pomiędzy nami widzę różnicę kolosalną
   Trzymać z nimi jest sprawą niewybaczalną
  
   Z chłopakami chłopakami kami kami
  
   Widzę odmienność w mojej załodze
   Oni mnie obchodzą ja ich obchodzę
   Razem do przodu po tej samej drodze
   Po tych samych rewirach z nimi chodzę zawsze
   Hasz ciągle palę z nimi życie jest ciekawsze
   Inni niż wszyscy inni Numer Mario Chudy inni [Hudini]
   Egzekfo i w tej samej linii
   Ryba Krętacz i Ostasz a z nimi
   Yaro z ekipą całą i Wiśniowy z Gałą
   Bez nich życie szary kolor by miało
   Szary kolor by miało