Teksty piosenek: | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

Tytuł: Panna Anna

  • Wykonawca: Stare Dobre Małżeństwo
  • Wyświetleń: 299
Kiedy wieczór gaśnie
   I ustaje dzienny znój -
   Panna Anna właśnie
   Najwabniejszy wdziewa strój.
  
   Palce nurza smukłe
   W czarnoksięskiej skrzyni mrok,
   I wyciąga kukłę,
   Co ma w nic utkwiony wzrok.
  
   To - jej kochan z drewna,
   Zły, bezmyślny, martwy głuch!
   Moc zaklęcia śpiewna
   Wprawia go w istnienia ruch.
  
   On nic nie rozumie,
   Lecz za niego działa - czar...
   Panna Anna umie
   Kusić wieczność, trwonić żar...
  
   W dzień od niego stroni,
   Nocą - wielbi sztywny kark,
   Nieugiętość dłoni,
   Natarczywość martwych warg.
  
   "Bóg zapomniał w niebie,
   Że samotna ginę w śnie!
   Kogóż mam, prócz ciebie?
   Pieść, bo musisz pieścić mnie!"
  
   Pieści ją bezdusznie,
   Pieści właśnie tak a tak -
   A ona posłusznie
   Całym snem omdlewa wznak.
  
   Śmieszny i niezgrabny,
   Swą drewnianą tężąc dłoń,
   Szarpie włos jedwabny,
   Miażdży piersi, krwawi skroń.
  
   Blada, poraniona
   Panna Anna bólom wbrew
   Od rozkoszy kona,
   Błogosławiąc mgłę i krew!
  
   Poprzez nocną ciszę
   Idzie cudny, złoty strach...
   A śmierć się kołysze
   Cała w rosach, cała w snach.
  
   Potem nic nie słychać,
   Jakby ktoś na dany znak
   Nie chciał już oddychać -
   Byle istnieć tak a tak...
  
   A gdy świt się czyni -
   Panna Anna dwojgiem rąk
   Znów zataja w skrzyni
   Drewnianego sprawcę mąk.
  
   Sztuczne wpina róże
   W czarny, ciężki, wonny szal -
   I po klawiaturze
   Błądząc dłonią - patrzy w dal..
  
   Dźwięki płyną zdradnie,
   Płyną właśnie tak a tak...
   Chyba nikt nie zgadnie -
   Z kim spędziła noc i jak?